Grzegorz Hetman, Pół ciastka

Grzegorz Hetman
Pół ciastka (wybór pięciu wierszy)

Ludy

 

zbieracko-łowieckie ewoluowały.
M o g ę po pracy przyprowadzić młode,
ale jutro z grupą samic idę na surową
rybę z ryżem i wrócę po ciemku.

Albo to: każde wydane 10 euro
przybliża nas do pluszowego warzywa.
Zwykle decydujemy się na brokuła
(najbardziej ze wszystkich przypomina

człowieka). W rankingach zaufania
niezmiennie prowadzą czujniki.
Woda szuka najniższego miejsca.
Ogień zawsze jest w ruchu.

 

 

 

Jezioro Dominickie (3)

 

Jestem tu po ekstaze,
nic na to nie poraze

Było prenatalnie: prześwietlone
wszystkie gramatyki i czasy.

Widziałem samolot, słońce
zatknięte za drzewa.

Myślałem: zdążę
wyschnąć, nim zajdzie.

 

 

 

O czym teraz marzę?

 

Przez uchylone okno
dachowe w kuchni

mówię szeptem:
ale tam leje, a ona

nie wiadomo jak to słyszy
i zjawia się tu aż z pokoju

z oknem o przeciwległej wystawie,
i wtedy nas tak chwilkę

widać razem
w tych ramach.

Gdzie?
Tam,

wskazuję na wschód,
nad Grevenmacher.

 

 

 

Czterdziesty pierwszy

 

Te dni płyną jak sen
(oczywiście).

Słońce świeci wymijająco,
bez zobowiązania.

Liściaste laski wśród stawów,
wszędzie płasko.

Pijemy piwo i jemy ciastka.
Zwierzęce zadowolenie z życia.

Jest cisza,
każdy odgłos jest wyraźny.

Dym ściele się nisko
i czepia każdej trawki.

 

 

 

Dzielnice europejskie (4)

 

Bramy zakładu otwierają się na nieskończoność.
Jest nowa, nasi ludzie długo na nią czekali.
Zawsze tu była: w głowie Penseura i jego bickach, w łamiących światło lustrach wież, airbumpach crossoverów, lśniącej muskulaturze suvów:

wyszedłem od obrazu sprintera w blokach startowych, jego napiętych mięśni i energii, którą wyzwala, zrywając się do biegu
przy dźwięku rozstępujących się automatycznych bramek, mijając straż z PWMW i betonowe zapory,
za którymi replikuje się terror, koszmar marzeń, piątunio.

Widmo ekranu od szyby dzieli szyba. Źródło jest ukryte i nie ma początku.
Rzeka w tym miejscu się zwęża, ale nie sposób przejść suchą nogą przez jasny deszcz i brudną wodę; stąd widać już pierwszych ludzi
na kasach: skoro się tu znaleźli, to znaczy, że jeszcze mogą być zbawieni:
to kwestia zmiany, statusu, zmiany statusu.

Czy mieszkasz lub pracujesz na wodzie?
Czy zostałeś zaproszony do jedzenia?
Zapomniałeś swoich urodzin?
Czy w końcu przestałeś działać?
Ostateczny zakup – ułatw sobie codzienną podróż.

 

 

Grzegorz Hetman, Pół ciastka

 

 

Grzegorz Hetman

 

Grzegorz Hetman. Urodzony w 1978, autor książek Putzlaga i inne wiersze (2016) i Pół ciastka (2020). Lubinian, wrocławianin, mieszka i pracuje w Luksemburgu.

PODZIEL SIĘ

Do góry