proza współczesna, wydawnictwo, pismo literackie

Teleporada
Michał Nizgorski

Znam Marka, to mój dobry przyjaciel. Zapytałem go dzisiaj,  czy mogę mu nagrać głosówkę na 10 minut, ponieważ chcę mu udzielić rady. On że, dawaj, dawaj, więc przyciskam rejestrator dźwięku w Messengerze i powiadam.

– Jeżeli mogę sobie pozwolić na taki komentarz, to jak wiesz, przeżywałem odejście mojej partnerki ponad 10 lat. Chcę przestrzec przed rozeznaniem odejścia najbliższej osoby jako porażki. W pewnym sensie to nie jest oczywiście zwycięstwo dwojga ludzi, ale ta sytuacja jest po prostu współdzielona. Jest co najwyżej więc pół-porażką, a przecież takie nie istnieją, ponieważ nie można być np. trochę w ciąży. Tak naprawdę jest to sukcesem dwóch nie do końca przystających do siebie indywidualności, które nie dały się stłamsić relacją, w której nie do końca się odnajdywały.

Gdy tkwiłem w tej relacji romantycznej, w której najczęściej nie czułem się zadowolony, to tak naprawdę dzięki takiej określonej decyzji zrobiliśmy sobie przestrzeń na poznanie osób bardziej przystających do nas, choć nie tylko o to chodzi. Jest to ryzyko, tkwienie w pewnego rodzaju niepewności, ale jest to koniecznie, by czuć się lepiej, ponieważ moim zdaniem jakość najważniejszej relacji zależy też od tego, czy odnajduję w moim życiu własną autentyczność. – Poszedłem smażyć naleśniki, myślę sobie, oby mnie nie zrozumiał źle, że mu kazanie prawię, aż nagle słyszę ,,brzdęk”!

– Słuchaj, słuchaj, wiesz, jaki jestem. Łowię ryby, pracuję w korpo, mam tak samo mało czasu, jak ty pieniędzy. Ja ci z wzajemnością mogę poradzić, byś łowił więcej hajsu, to będziesz miał więcej szczęścia.

– A widzisz, a ci, którzy mają hajs, czasem płaczą w samochodach, będących równowartością wszystkich domów na mojej wsi.

– Nie po to zarabiam prawdziwe pieniądze i mam swój wiek, żebyś mnie pouczał. Jakbym chciał rady, a tak, chciałem rady, ale chyba nie takiej, bo obawiam się, że zaraz mi powiesz, jak ten terapeuta o mojej relacji z matką.

– A, czyli figura matki to dla ciebie jakiś diabełek?

– Diabłu to tylko ogarek, dobra, cześć.

– No dobra, życzę ci całuśnych karpii.

– A ja tobie dwóch stów w portfelu, cześć.

– Cześć, za bezmiar horyzontu nie sięga słaby wzrok.

.

.

proza współczesna, wydawnictwo, pismo literackie

.

Michał Nizgorski, redaktor ,,Zeszytów Poetyckich”, sekretarz ,,Literatury, Tej”, autor książki poetyckiej ,,Wypchnięty z gniazda”

PODZIEL SIĘ