postmodernizm o świcie
czyli cztery teksty
w których kradną
.
-
na uniwersytecie
.
pewien student powiedział
fascynuje mnie wszystko co jest post
wielki post – skomentował inny
pozostali się śmiali
ten inny skradł show
.
.
-
przypowieść
.
rozwodniony ale nieprzezroczysty
płaski lecz rysowany grubą kreską
wychwalany pod niebiosa
od czci i wiary odsądzany
realizuje marzenie nad marzeniami
udając się w daleką podróż
zaplanowano trzy kluczowe momenty
odnalezione w czasie stacje
stoją dla niego otworem
z jakich względów nie wiadomo
na pierwszej wślizguje się w przestrzeń
zamieszkaną przez króla jaszczurów
odchodząc przywłaszcza sobie wszystkie dragi
twórcy riders on the storm
przy kolejnej w jego kieszeniach
lądują naboje do strzelby kurta
czuje się dziwnie ciężki
jakby napchał kurtkę kamieniami
trzecia stacja to wizyta w krainie kangurów
pewnym krokiem zmierza do celu
z hotelowego pokoju wokalisty INXS
zabiera wszystkie paski i sznurki
odpoczynku szuka w kawiarni
pijąc wodę czytając newsy
po paru głębokich oddechach
kontempluje panoramę miasta
zatrzymuje wzrok na detalach
pożyczona psyche ogarnia całość
się chmurzy
inaczej niż na fotach w folderach
a hard rain’s a-gonna fall
mimo to podmiot się uśmiecha
samotny jeździec
zadowolony z siebie
.
.
-
prawie jak w ocean’s eleven
lecz prawie czyni różnicę
.
oni
zwierają szyki
studiują wykresy
mierzą zaznaczają
licząc że się uda
cel jest znany
intencje są czyste
szczegóły dopracowane
lepsza przyszłość za zakrętem
wiadomo co robić
czarno-białe obiekty
powszechnemu zakochaniu w forsie wbrew
muszą zniknąć z okładek tomików
trzeba uwolnić poezję z kajdan
w których od czasów niepamiętnych trwa
jak Balcerowicz
muszą odejść
one – kody kreskowe
niczym pierwszy milion
trzeba je po prostu ukraść
zastąpią je najlepsze rozwiązania
synergie holizmy i prawa wtórnego rynku
wszystko ze wszystkim będzie złączone
zwierzęta przestaną się pożerać
a ludzie usiądą przy okrągłych stołach
.
.
-
cytrynki
.
naturalnie mogą być plastikowe
powierzchnia głupcze
miąższ warto sobie odpuścić
w ten sposób skradnie się całusa
jednej z największych mądrości świata
.
.
.

.
dr Krzysztof Lindstedt – redaktor językowy, eseista, poeta. Publikował haiku i teksty z pogranicza filozofii i socjologii w Miesięczniku „Odra”
