Krytyka literacka. Poezja, proza, literatura współczesna. Pismo literackie i wydawnictwo.

Rafał Kasprzyk
Recenzja tomu „Wnętrze mężczyzny jest wspaniałe”

Przemysław Wechterowicz

„Wnętrze mężczyzny jest wspaniałe”

 

 

            Wiek XXI. Socjolodzy, psycholodzy i różnego rodzaju mądre głowy biją na alarm: oto na horyzoncie pojawia się z niesłychaną siłą kryzys męskości. Dawne ideały mężczyzny ulegają potężnym deformacjom. Rozmywają się na tle socjologicznych procesów transformacji jednostki, ale i całych społeczeństw. Powodują, że pojęcie męskości, staje się coraz częściej jakąś dziwną amorficzną bryłą bez wyrazu i kształtu. Wystarczy tu choćby wymienić trzytomowe dzieło pod tytułem: „Historia męskości”, pod redakcją Jean-Jacques’a Courtine’a, gdzie wielu autorów podejmuje się analizy tego zjawiska, by zdać sobie sprawę ze skali problemu. Oczywiście takich opracowań w ostatnich latach pojawia się coraz więcej, postulując z wielką mocą recesję pierwiastka męskiego. Nie sposób tu nie wymienić także książki polskiego profesora nauk humanistycznych, Zbyszko Melosika, „Kryzys męskości w kulturze współczesnej”, w której podejmuje on wiele kwestii, między innymi feminizacji tożsamości mężczyzny na społeczno-kulturalnej mapie świata.

            Na taki właśnie grunt w roku 2022 trafia książka Przemysława Wechterowicza „Wnętrze mężczyzny jest wspaniałe”, wydana przez Fundację Kultury Afront. Ta niepozorna książeczka, która ma zaledwie 32 strony, niesie ze sobą potężny ładunek emocjonalny. A ta odwrotna  proporcjonalność stanowi o jej sile, ale i o odwadze autora w podjęciu autorefleksji nad swoją własną męskością. W tych zaledwie dwudziestu dwóch miniaturowych prozach poetyckich mamy do czynienia z szeroką problematyką, nie tylko męskości, ale też relacji międzyludzkich (kobieta, matka), relacji podmiotu do siebie samego i wreszcie tęsknoty za czymś nie do końca sprecyzowanym, ale bez przerwy gdzieś podskórnie zgłaszającym swoje istnienie.

            Już w pierwszym tekście, w tych zaledwie dwunastu linijkach, Wechterowicz niejako zawiera pewien zakres programowy całej książki, pewną syntezę problematyki, oczywiście ukrytą pomiędzy wierszami, ale dla mnie dość czytelną i klarowną. Oto przeznaczenie otwiera przed kobietą ostatnie drzwi do wnętrza mężczyzny, które znajdują się na końcu korytarza, co według mnie ma swoją symbolikę, jeśli chodzi o relacje. Bo mężczyźni według obecnych paradygmatów socjologiczno-kulturowych są, a przynajmniej powinni być, twardzi i skryci w okazywaniu prawdziwych emocji na zewnątrz, a zatem, aby się dostać do ich wnętrza, trzeba przejść niejednokrotnie bardzo ciemnym korytarzem właśnie. Kobieta nieśmiało zagląda do środka i widzi wspaniałe wnętrze faceta z jeszcze wspanialszą panoramą. Płyną tam dwie rzeki, Cholesterolu i Testosteronu, co również ma swoją zaszyfrowaną metaforykę, zwłaszcza kiedy widzi się wokół świat przesycony konsumpcjonizmem i seksualizacją. Ale to nie wszystko, bo wnętrze mężczyzny ma też małą dolinkę z domkiem na drzewie, orlim piórem i papierosem za uchem. Atrybuty te zdają się uaktywniać najskrytsze marzenia mężczyzny o przygodzie (domek na drzewie), o odwadze (orle pióro) i o jakiejś formie nieskrępowanej wolności, dzikości wręcz (papieros za uchem). Choć z drugiej strony, gdy się temu przyjrzeć i głębiej zastanowić to domek na drzewie, orle pióro i papieros za uchem, mogą być zaszyfrowaną podświadomą tęsknotą za pewnymi wzorcami osobowości, a nawet bohaterami z dzieciństwa, którzy w jakiś sposób ukształtowali Wechterowicza. Ale co ciekawe, kobietę interesuje coś zgoła innego, częstokroć ukrywanego przez mężczyznę, zgodnie z wszechobecnym stereotypem. Mianowicie przestrzeń małego domku w dolinie, gdzie prawdziwa męskość objawia się bez żadnych masek i półprawd. To pewnie dlatego kobieta widząc prawdziwą męskość i jej skrywaną wrażliwość, podejmuje decyzję, by zamknąć za sobą drzwi i zostać tam na dłużej, a może i na zawsze. Nic więc dziwnego, że autor zadedykował książkę żonie. To dzięki niej, a konkretniej dzięki jej obecności, dzieją się sprawy, na które wcześniej pewnie by się nie zdecydował. Reszta, a więc cała ta surrealistyczno-oniryczna rzeczywistość, dziejąca się w przestrzeni książki jest niejako konsekwencją przeznaczenia, które postawiło kobietę na drodze mężczyzny, budząc w nim zakamuflowane tęsknoty i nadzieje, drzemiące gdzieś na dnie jego duszy. To tyle jeśli chodzi o Przemysława Wechterowicza- mężczyznę, autora i męża.

            Jest jeszcze druga strona tej książeczki, inny trop, na który naprowadził mnie, zamieszczony na piątej stronie, cytat z książki izraelskiej pisarki Ceruji Szalew (ang. Zeruya Shalev) pod tytułem „Ból”, w przekładzie Magdaleny Sommer. Znając treść tej książki i problematykę, jaką ona porusza, zacząłem się zastanawiać, czy aby książka Wechterowicza, biorąc pod uwagę li tylko podmiot liryczny sensu stricto, nie jest książką o zdradzie, a konkretniej o jej destrukcyjnym wpływie i konsekwencjach emocjonalnych jakie powoduje, bez względu na płeć. I rzeczywiście, kiedy czyta się o rozterkach podmiotu lirycznego, którym jest bliżej nieokreślony mężczyzna, przez pryzmat fragmentu Szalew, można dojść do takiego wniosku. Zresztą wiele fragmentów tych krótkich próz zdaje się za tym przemawiać. Jest w nich wiele ukrytych podtekstów erotycznych, jak tryumfujące biodra mężczyzny, układające się do fokstrota, jego ciążące dłonie ku jej piersiom, czy szept w stronę kobiety.

            A może jest jeszcze trzecia możliwość odczytania tych próz, niż tylko te dwa przeciwstawne bieguny? A co jeśli Wchterowicz posługując się podmiotem lirycznym, dopuszcza się swoistej prowokacji, która ma na celu obnażyć, jak dalece wdzierają się popkulturowe imaginacje w zagubione i zdezorientowane serce mężczyzny? Tak. Myślę, że to może być dobra ścieżka, którą warto podążyć przy lekturze tych zacnych próz poetyckich.

Rafał Kasprzyk

.

Poezja współczesna. Pismo literackie i wydawnictwo.

Rafał Kasprzyk – rocznik 80. Poeta, społecznik, współgospodarz cyklicznych spotkań literackich „u Łuczeńczyka” w Gminnej Bibliotece Publicznej w Ludwinie. Korektor i recenzent.

W 2018 roku zadebiutował tomikiem wierszy pod tytułem „INTERAKCJE (czyli życie oparte na węglu)”. Swoje wiersze publikował na łamach „Dziennika Polskiego”, a także w „Odrze”, „Frazie”, „Afroncie”, „Przekroju”, „Helikopterze”, „Tlenie Literackim”, „Arkuszach Literackich”, „Akancie”, kwartalniku mniejszości polskiej na Ukrainie „Krynica”, jak również w kilku antologiach. Jest laureatem wielu ogólnopolskich konkursów poetyckich. Obecnie pracuje nad kolejną książką.

PODZIEL SIĘ