LOKATORZY
W naszym opuszczonym domu
już tylko cienie przyjaciół
przemykają chyłkiem
i chowają się po kątach
a w kominie uwięzione drzemią
echa dawnych rozmów
W naszym opuszczonym domu
czasem wiatr zagości wpadając
przez niedomknięte okiennice
W naszym opuszczonym domu
od czasu do czasu
bywamy i my
dzicy lokatorzy
TENANTS
In our abandoned house
the shadows of friends flit by stealthily
and hide themselves in corners
while an echo of old imprisoned
night conversations
slumbers in the chimney
In our abandoned house
today even the wind no longer
knocks against the unsecured shutters
In our abandoned house
we live here from time to time
as squatters
ARS POETICA
Na drodze śliskich słów
zatrzymać się na chwilę (…)
ARS POETICA
To pause but a moment
on the road of slippery words (…)
WIECZÓR Z TADEUSZEM NOWAKIEM
Nie zapytam Cię
o tradycję wbijania noży w plecy
po wiejskich zabawach
ani o szczerby w płotach przy domach
gdzie mieszkały panny kawalerów
z innych wiosek
Nie zapytam też
czy Miłkowskiego
diabeł straszył nad Dunajcem
i czy Bratko miał siwego konia
Nie zapytam
dopóki jeszcze butelka słówka
z tej wioski
stoi na stole
nienaruszona
AN EVENING WITH TADEUSZ NOWAK
I will not ask you
about the tradition of stabbing men in the back
at village bard dances
nor about the fences with missing planks
around houses of maidens committed to
bachelors from other villages
Neither will I ask
whether Miłkowski
was haunted by the devil at the river
Dunajec nor if Bratko had a grey horse
I will not ask
as long as the bottle of words
from this village
stands on the table
entirely untouched
MÓJ ANTYSEMITYZM
Tylko Ciebie pamiętam z naszej klasy
choć nie jestem pewien
jaki kolor miały Twoje oczy i włosy
jak i tego czy zawsze chodziłaś uśmiechnięta
od ucha do ucha czy tylko
o zachodzie słońca
Wiem jednak na pewno
że tylko Ty
z całej naszej klasy miałaś
ten niepowtarzalny zapach
świeżo zatemperowanego ołówka
o całą resztę dziś jak i wtedy
nie zachodzę w głowę
Anno Blummenfeld
mieszkanko Tel Awiwu
MY ANTISEMITISM
I only remember you from our classroom
though I am not sure
what colour your eyes and hair were
or whether you were smiling
from ear to ear or only
at sunset
I am certain however
that only you
from our entire class had
that unique smell
of a freshly sharpened pencil
I wonder now as then
over nothing else
Anna Blummenfeld
resident of Tel Aviv
Książka do kupienia tu: https://allegro.pl/oferta/wladyslaw-jan-burzawa-stan-daleki-serdecznosci-11359486794
Lub tu: https://allegro.pl/oferta/wladyslaw-jan-burzawa-stan-daleki-serdecznosci-11359507101

Władysław Jan Burzawa. Urodził się 1 lipca 1955 roku w Otfinowie, woj. krakowskie (dziś małopolskie). Debiutował pod koniec lat 70. Jego wiersze były publikowane między innymi w Miesięczniku Literackim, Życiu Literackim, Tygodniku Kulturalnym, Wiadomościach Kulturalnych, Radarze, Okolicach oraz wielu innych periodykach i almanachach literackich, między innymi w antologii Rysopis. Prezentował swoje wiersze w Telewizji Polskiej, w programie Wielkanoc Poetów. Od grudnia 1984 r. przebywa na stałe w Chicago, gdzie również publikowane były jego wiersze, głównie w prasie polonijnej: w Przeglądzie Polskim, Gwieździe Polarnej, a przede wszystkim w kwartalniku To Be. Wiersze Burzawy znalazły się ponadto w kilku amerykańskich antologiach, między innymi Wind in the night sky (1992) i The best poems (1995). Członek wielu stowarzyszeń literackich, zarówno w Polsce, jak i w Stanach Zjednoczonych, takich jak Korespondencyjny Klub Młodych Pisarzy (Polska) czy The Norwid Society – University of Illinois at Chicago (Stany Zjednoczone). Laureat wielu konkursów poetyckich. Debiutował tomem wierszy Zanim, wydanym w 1997 roku przez Krakowski Klub Artystyczno-Literacki.