Jacek Bierut - 71

71

Jacek Bierut

//

  • Redakcja: Grzegorz Hetman, Jacek Bierut
  • Korekta: Grzegorz Hetman
  • Opracowanie graficzne, ilustracje, skład: Artur Skowroński
  • Liczba stron: 160
  • Oprawa: miękka
  • ISBN: 978-83-953796-7-3
  • Cena: 25 zł (+ 5 zł wysyłka)

„71” to tom dwunastu opowiadań jednego z najciekawszych polskich prozaików, który z założenia nie pisze opowiadań.

Trudno orzec, na czym polega mistrzostwo języka Jacka Bieruta, ale łatwo to poczuć. Wystarczy czytać. Nie znajdziecie odpowiedzi, jak autor to robi, ale bez trudu odnajdziecie się w tym, że płynie nie tylko tekst, że wraz z nim płynie wszystko, również czytelnik. I nigdy nie płynie donikąd.

Najważniejszym opowiadaniem w „71” są „Austriacy”. To kawał literatury. Zaczynają się w Warszawie dzień przed wybuchem powstania i tam też się kończą niewiele dni później. Walki tam sporo, ale to opowiadanie o wolności. Pojmuje się ją tu jednak nieco inaczej niż zazwyczaj. Tak, uniwersalna wolność istnieje niezależnie od czasu i miejsca, a krowa może być jej symbolem.

Jacek Bierut podejmuje w „71” sporo ważnych w ostatnich latach tematów. Miłość, śmierć, relacje międzyludzkie, odpowiedzialność lub jej brak, aborcja, upragnione macierzyństwo, antysemityzm, dzieciństwo i kłopoty z nim związane w dorosłym życiu, uzależnienia, zdrowie, edukacja, konformizm i wiele innych. Ale nie o podejmowane tematy w tej książce chodzi, każdy z nich został użyty w imię czegoś innego, co może wydawać się ważniejsze.

Na poziomie retorycznym mamy w „71” próby eksperymentów z różnymi formami/konwencjami, choć są to opowiadania napisane i skonstruowane według wymogów gatunku. Jacek Bierut dokonuje krytycznej rewizji, a czasami nawet dekonstrukcji przyjętych form narracyjnych i strategii epickich. Można powiedzieć, że cały tom jest podwójnie związany. Z jednej strony pojawiają się rozpoznawalne konwencje gatunkowe, które (z drugiej strony) są stale rozbijane i wpisywane w niepowtarzalny, właściwy autorowi tryb wypowiedzi. Bez wątpienia należałoby wskazać na obecny w „71” moment emancypacji narracyjnej i krytycznej, a więc stale ponawianą próbę zdefiniowania, a następnie poszerzenia naszych zdolności poznawczych. Bo o wartości poznawczej można mówić choćby w odniesieniu do licznych w tomie passusów poświęconych konkretnym miejscom i wydarzeniom (obrona w Festung Breslau podczas rosyjskiego oblężenia miasta w kwietniu i maju 1945, działalność dziecięcych oddziałów paramilitarnych na pograniczu RPA, Botswany i Namibii lub wybuch i pierwsze dni Powstania Warszawskiego) – są to fragmenty mające w założeniu odrobinę przybliżyć czytelnikowi wybrane wydarzenia historyczne, ale przede wszystkim postawić go wobec nich w skróconej perspektywie i bardzo ciekawym u tego autora poczuciu humoru. W sensie najogólniejszym „71” jest serią praktycznych działań na procesach rozumienia i poznawania świata, a także na stosunku do niego i możliwościami pisania o nim „na nowo”.

/

/

/

/

Do góry