Poezja, proza, wiersze, esej, krytyka, teatr, dramat, wydawnictwoj, Jacek Bierut

Przesieka 2
Jacek Bierut

Nawet przyszło mi do głowy, że mógłbym już napisać całkiem niezły poradnik pod tytułem „Jak napisać dobrą powieść”.

Tamara Bołdak-Janowska
List szósty

O kotletach z końskiej padliny, którą dziadek Trumpa przerabiał na ślicznie wysmażone kotlety dla mas. Tak się dorabiał dużej forsy. Potem alfonsił i też się dorabiał dużej forsy. Zatem jego forsa była z padliny, potem z niezliczonej cipy, no i ze lśniącego fiuta. Taka jest historia tego majątku.

Karol Maliszewski
Poezja i okolice (wyimki 1)

Tu już nie dyskutuje się, popijając alkohol, tu staje się w obronie racji, świadcząc własnym ciałem, pełnym zaangażowaniem fizycznym. Niczym Zaratustra, który wybrał góry, lasy, odludzie, bohater bije się za miastem.

Pół Sendeckiego
Jacek Bierut

Cały kunszt Sendeckiego, jako kogoś świetnie panującego nad brzmieniową, estetyczną, konstrukcyjną warstwą wiersza, kunszt autora zmyślnie wykorzystującego tradycje i własne „wynalazki” jako tworzywo, wszystkie te wyszukane gry literackie, intertekstualność, podprogowe wyczucie języka, umiejętność poruszania się po niemal całej jego skali, to jest nic w porównaniu z poziomem znaczeń.

Jacek Bierut
Wrocław literatury

Jest tam też tyle zmysłowości, tyle dobrze nakładających się na siebie harmonii, tyle zapachów, świateł, smaków, tyle rytmu i taki poziom odczuwania wszystkiego, że endorfiny skaczą równie wysoko i szybko, a serotonina zaczyna płynąć w odwrotnym kierunku.

Krzysztof Siwczyk
Bezduch (fragment)

Zacząłeś skutecznie dostrzegać inne życie dzięki lekturze, pozwoliła ci wydobyć się z cienia strachu padającego na twoją, ojcowską pozycję, kojarzącą ci się nieodmiennie z obowiązkiem zapewnienia światu stabilnej organizacji i konkretnych rysów bezpieczeństwa.

Andrzej Niewiadomski
Błękitne ciało. Esej nagrobny (fragment)

Miałem sporo czasu, więc pobliska struga, więc sklep, więc pobliska górka i dużo ciszy, by już zupełnie zapomnieć te codzienne szaleństwa w przestrzeni odległej o kilkanaście kilometrów, ten czarny połysk. Nikt nie pamiętał o Modlnej i było widać jej z tym dobrze, nikt nie pamiętał o mnie i w związku z tym rozumiałem ten jej wewnętrzny komfort niewymuszonego bycia, ba, ja przestałem pamiętać o sobie

Do góry