Karol Maliszewski Piosenka o przymierzaniu

Piosenka
o przymierzaniu

Karol Maliszewski

//

  • Redakcja: Jacek Bierut
  • Korekta: Grzegorz Hetman
  • Opracowanie graficzne, ilustracje, skład: Artur Skowroński
  • Liczba stron: 48
  • Oprawa: miękka
  • ISBN: 978-83-953796-5-9
  • Cena: 15 zł (+ 5 zł wysyłka)

Piosenka o przymierzaniu to jeden z najciekawszych tomów poetyckich Karola Maliszewskiego. Autor krąży wokół tematu „przymierzania ziemi”, oswajania się ze śmiercią. Śmiercią bliskich i znajomych, tak czy inaczej „własną śmiercią”. Interesuje go język, który w jakiejkolwiek formie sprostałby tematowi i towarzyszącym mu uczuciom, pociągają go także granice owego sprostania. Jak można wyrazić rzeczy nie do końca wyrażalne (ale jakoś wspólnie przeczuwane), a wyrażane dotąd na tysiące sposobów? To kolejna próba usiłująca przekroczyć potencjalność i niemożność. 

 

Piosenka o przymierzaniu to jednorodna, monochromatyczna książka, którą warto czytać – być może wbrew poecie – jako pewną zamkniętą całość; nie konceptualną, rzecz jasna, lecz imaginacyjną i emocjonalną. Odnajdziemy tu dobrze znane czytelnikom Maliszewskiego tematy autobiograficzne (czasami quasi-autobiograficzne), autotematyczne i egzystencjalne, będące interesującą kontynuacją wątków rozwijanych w poprzednich zbiorach. Na kilka zaskoczeń warto się przygotować. Nade wszystko jednak mamy do czynienia z uczciwą, dojrzałą, przemyślaną i dobrze napisaną poezją. A tytułowa „Piosenka o przymierzaniu” to jeden z najlepszych tekstów poetyckich Maliszewskiego, skierowana jest do „czarnej ziemi”: „przyjdzie taka chwila, że już całym ciałem/ zapragnę ciebie”. Tę gęstą, nasyconą balladę można w istocie odbierać jako wiersz o przemijaniu i przemierzaniu życia (być może te brzmieniowe skojarzenia zostały świadomie przez poetę uruchomione). 

 

Odnajdziemy w niej to wszystko, co składało się na charakterystyczny idiom i zaśpiew noworudzkiego autora – ale w postaci, by tak rzec, esencjonalnej, sprowadzonej do kilku podstawowych częstotliwości językowych i gestów poetyckich.

Maliszewski pisząc spójny, zwarty tom, skupił się na kwestiach bliskich mu od początku drogi twórczej, lecz uczynił to w sposób bardzo atrakcyjny artystycznie. Kwestie śmierci, mijania, rozpadu, a zatem sprawy obecne w poezji „od zawsze”, zyskały tu formę pozornie nienarzucającą się, lecz wyrafinowaną, niemal każdy z utworów oparty jest na specyficznym koncepcie, a jednocześnie czytelnik nie ma wrażenia, że obcuje z poezją „hermetyczną”, czy skoncentrowaną przede wszystkim na samej sobie. „Naga” egzystencja, fakty codzienności, zdarzenia bliskie zwykłemu trybowi postrzegania zostały w tych wierszach bezkolizyjnie wmontowane we wspomniane koncepty. 

Piosenka o przymierzaniu to tom pieczołowicie skomponowany, jest raczej wynikiem eliminacji niż mnożenia poetyckich bytów. Przynosi to efekt w postaci czytelniczej satysfakcji; każdy z wierszy przykuwa uwagę, w każdym mamy do czynienia przede wszystkim z chwytem kondensacji sensów, można też z pełną odpowiedzialnością powiedzieć, że nie znajdziemy w tym tomie wierszy zdecydowanie „przeszarżowanych”, ostentacyjnie efekciarskich, czy odbiegających w tonie od zaplanowanej całości. 

Maliszewski nie podsuwa gotowych rozwiązań, nie posługuje się szablonami poetyckimi, to poeta w pełni dojrzały i ta dojrzałość pozwala mu na przykład zmierzyć się z tak „trudnym” zagadnieniem jak śmierć i ukazać tę śmierć poprzez nieoczywiste konfiguracje słowne; nie ma tu ani taniej gry na uczuciach, ani sentencjonalnych ujęć, jest za to wiele inteligentnych niedopowiedzeń i wieloznaczności. 

 

Przymierzanie zderzone zostaje z nagością pustki, lecz jest jeszcze komponent „piosenki”, nadającej lekkość poetyckim medytacjom. Strona brzmieniowa tomu zasługuje na szczególną uwagę, rytmizację zyskuje się tu również dzięki zabiegom nienachalnym, jakby skrytym w konwencji sprozaizowanego wiersza wolnego. 

 

Maliszewski, na początku swojej drogi twórczej opowiadający się za poetami-„barbarzyńcami”, dziś, jak się zdaje, ma świadomość większego skomplikowania materii mowy wiązanej. Nie rezygnując z czuwania przy najprostszych faktach i zdarzeniach, nie każąc czytelnikowi odbywać korepetycji z historii literatury czy historii filozofii, pokazuje, że można w sposób dyskretny nasycić wiersz tradycją solidnego rzemiosła poetyckiego, że stanowi ono punkt wyjścia dla lekkości ujęcia spraw pozornie niezwiązanych z erudycyjnym zapleczem.

 

PARTNEREM WYDAWNICZYM KSIĄŻKI JEST STREFA KULTURY WROCŁAW

Wrocławski program wydawniczy

/

/

/

/

Do góry