Poezja współczesna. Pismo literackie i wydawnictwo.

Agnieszka Walczak
Wiersze

Dotyk

.

Ubierz ten uśmiech z wczoraj.
Pomaluj usta końcem języka,
zapachnij sobą i deszczem,
a słowa zamknij w szkle.

Wieczorem
połóż się pod moimi palcami,
na dywanie z milczenia
i kołysz –
kołysz mnie, kołysz.

Aż skóra ucichnie,
zakryta pod naszym
oddechem.

.

.

.

 

Herbata

.

Chodź, zaparzyłam herbatę.
Zasmakujemy sobie opowieścią,
między kubkiem a esencją.

Zapleciemy palce wokół ucha
i pocałujemy zroszony brzeg.
Para zatańczy nam intymnie.

Przez chwilę pomilczymy,
jakby tej rozłąki –
od pierwszego dotknięcia
do łyku – nigdy nie było.

Później spróbujemy więcej.
Na dnie zostanie smak goryczy.
Ale tej historii nie zabraknie.

I już pamiętam –
nie słodzisz.

.

.

.

 

Pocztówka

.

Wypuścił ciepło z rąk,
w kawiarni tuż za rogiem.
Potoczyło się wzdłuż blatu,
przeplotło palce w rozmowie,
wpadło pod gruby sweter
i cicho dotknęło skóry.

Opowiedział jesienną kartkę
z zatłoczonych ulic Frankfurtu.
Zmiękła pod ciężarem słów,
a może to było oczekiwanie —
miraż odbity w oknie kafejki,
malowany czerwienią słońca.

Spojrzała przed siebie lekko,
za stolikiem siedział jego cień,
schowany w ciepłym polarze,
smakował rogalikiem z okruchami.
Podzielił się opowieścią,
zapachniało imbirem i radością.

.

.

.

 

 

Pączki i okruchy

.

Zimą trudniej mi nas odnaleźć.
Nasze słowa zaginęły w mieście,
schowane pod talerzykiem.
Słodki dżem został na języku.
Okruch pączka zerka łzą lukru,
rysuję łyżeczką drożdżowe tatuaże
i szukam twojego ciepła
gdzieś między brzegiem szkła
a gorzkim łykiem kawy.
Smakuję jej każdego dnia,
wypełniając się tobą po brzegi.
Milczę, kiedy pachnie deszczem.
Wtedy słyszę cię najgłośniej,
a za oknem szeleści zieleń.
Brakuje mi jej odcieni,
ukrytych pod twoimi powiekami.

.

.

.

Deszcz

.

Lubię deszcz.
Gdy pod Twoimi dłońmi
wzbierają krople,
a między palcami
drży łódka.

I sunie miękko,
w łuk – na zakole biodra.
Obmywa tak czule,
tą pieszczotą
zapracowanych rąk.

Kołysze,
tak słodko kołysze
nad miękkością dywanu.
Zapadamy się
w jego głębinę.

A deszcz pachnie Tobą.
Pod skórą, za atolem
kotwiczy w czerwieni.
I wraca tu z szeptem,
zaplątany we włosach…

.

.

.

Poezja współczesna. Pismo literackie i wydawnictwo.

.

 

Agnieszka Walczak — urodzona w 1986 roku w Jarocinie, mieszka i pracuje w Szczecinie. Poetka, bibliotekarka, copywriterka. Zawodowo pomaga czytelnikom, prywatnie układa słowa w wiersze i opowieści, poświęca czas rodzinie. Absolwentka Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, kataloguje nie tylko książki, ale też emocje między wersami.

Wrażliwa, introwertyczna. Publikuje poezję, felietony i refleksje w mediach społecznościowych oraz sieciowych czasopismach literackich. Biega, czyta, wakacje spędza w górach.

Słowa są dla niej drogowskazem, a pisanie sposobem doświadczania świata. Kieruje się mottem jednego ze swoich ulubionych pisarzy: „słowami można dotykać czulej niż dłońmi”. Tworzy z niego ścieżki, zabiera na szlak i zaprasza czytelników do wspólnej wędrówki.

PODZIEL SIĘ