Przedwiośnięcie
.
językiem zbieram
kryształki mokrego powietrza
smakują przedwiośniem
popijam rosą ze śpiącego klonu
dojrzały owoc pęka od soku
.
.
.
Rozedrganie
.
rozepnij wieczór
światło opadnie z ramion
i dwa ciała
zmienią się w jedno
rozświetlone drżenie
.
.
.
Ja
.
czarownica
rozwierszona na krzyżu
rozpoezjowana dziobami krogulców
otwieram klatkę
bierzcie i jedzcie
.
.
.
Egzystencjalnie
.
nie wiem czy to pył
czy wspomnienia
osiadają na rzęsach
mrugam ostrożnie
żeby nie rozsypać
próbuję złapać cień za rękę
zadaję kilka pytań
(milczy wymownie)
nie potrafię mówić o sobie
wolę zostawiać ślady
na kubkach
na kartkach
w spojrzeniach
może ktoś je zbierze
spakuje do pudełka
zanim zniknę
.
.
.
Substancja
.
poezja nie zawsze jest piękna
czasami składa się z liter
oblepionych gęstą substancją
sklejone w wyrazy
krzyczą do ciebie:
uciekaj!
skutek jest odwrotny
nic bardziej nie przyciąga
niż swąd nadpalonych wersów
pachnących jak włosy
czarownicy płonącej na stosie
wyciągam papierosa
odpalam
a ty kaszlesz
oczy patrzą zachłannie
zlizują litery
zardzewiałe podskakują
chrzęszczą
stają ci w gardle
gaszę papierosa na ostatniej strofie
ucieka z dymem
czujesz niedosyt
wiem
wrócisz po więcej
.
.
.

.
Laura Alszer – pseudonim literacki. Urodzona 28.05.1988 w Warszawie. Kocha koty i poezję Haliny Poświatowskiej. Publikuje m.in. w „Ypsilonie”, „Akancie”, ”, „e-eleWatorze”, „Kwintesencji”, „Czterech Zeszytach and after”, „WOBEC”.
Jej wiersze można usłyszeć w Radiu MagMa.
