Poezja współczesna. Pismo literackie i wydawnictwo.

Aleksandra Karmelita
Wiersze

koniec wielkich narracji

.

słowa
od dawna wiadomo
nie zbawią nikogo
(może to tylko muzyka płynąca przez czas)

dotykamy ich tylko na chwilę
żeby przetrwać

Jedyne, co jest do zrobienia, to życie.
Wszystko, co może pomóc jest dobre.

krótkotrwałe

i ciągle od nowa

.

.

.

kwiecień

.

zaproś psa do środka
niech śpi na kanapie
twego domu strzegą
płatki jabłoni, spadając

.

.

.

rzeczywistość

                                            to sprawa w środku czy na zewnątrz głowy? a może ciała

migdałowatego
serca?

                                            materiał, z którego utkany jest wszechświat, ten sam
który boli

                                            który koi

to wszystko

                                            potrzebne. nie skreślać

                                            nawet jeśli pewne rzeczy zwyczajnie nie wyszły

                                            jest między nami kilka punktów stycznych

                                            na złączach jaśnieje

                                            odbite światło czegoś

co przecież jest prawdziwe
bo byśmy nie przeżyli

to wszystko

zaczęte
porozpoczynane
nieskończone
tu i ówdzie nadprute
nie pójdzie  na marne

.

.

.

 

intencja

.

Żeby to ciało, jako narzędzie istnienia nie bało się przepuścić przez tętnice życia (żywiołu, światła, zachwytu i gniewu)
żeby płynęło w otwartych obiegach przez trójwymiary spojrzenia na korony drzew
w listopadzie i marcu, kiedy układ gałęzi przypomina zmarszczki, rysy twarzy, rytm
zasypiania i budzenia się ze snu.

I tańca. Obrót, zamarcie i skok w nieskończoność.

Jesteśmy. Czasami cudze wiersze wchodzą za głęboko i trudno
odróżnić je od własnych łez. Albo słowa wydobędą się z dwóch ust
jednocześnie, niespodziewanie i trwa cud, że przez chwilę (wieczność) widzimy to samo.

Żeby przepuszczać przez błony naskórka światło strach nadzieję,
zapach, żeby nie zwątpić, nie zwątpić, nie zwątpić, że dni
układają się w ażur, przez który płyną
(płynie, płyniemy, przemieszczają się) iskry, połączenia danych
impulsy w mózgu, woda, krew, to piękno, marszczące brwi,
kiedy próbujesz nazwać je słowami, ale nie ma odpowiednich słów,
jest tylko taniec
kołysanie

.

.

.

Poezja współczesna. Pismo literackie i wydawnictwo.

.

Aleksandra Karmelita, ur. 1988 r. w Słupsku. Kulturoznawczyni, animatorka życia kulturalnego, słuchaczka opowieści o życiu, entuzjastka i propagatorka nurtu historii mówionej. Autorka słuchowisk i reportaży dźwiękowych oraz pisanych, tekstów poetyckich. Mieszka na Podkarpaciu, współpracuje z Uniwersytetem Ludowym Rzemiosła Artystycznego w Woli Sękowej, prowadzi firmę „Przeżycia” skupiającą się na promowaniu wątków niematerialnego dziedzictwa kulturowego i tożsamości regionów we współpracy z sektorem kultury (i nie tylko).

 

PODZIEL SIĘ