Przy piecu kaflowym
.
Siadała często przy piecu kaflowym.
W miodowych płytach szukała otchłani.
Na ruszcie ogień. Słychać było skowyt.
Myśli za ciężkich. Bolesnych. Zbłąkanych.
Skulona w kłębek. Jak kotka. Jak dziecko.
W niemrawych dłoniach trzymała różaniec.
A żar wciąż tańczył. Raz wolno. Raz rześko.
Jakby chciał spalić przedwieczorne łkanie.
Ciepło aż biło. Po twarzy. Po łokciach.
A ślady pięści troiły się w oczach.
Żyła tak zawsze. Tak bliska. Lecz obca.
Stan ją niweczył. Zaszywał. Spustoszał
pokój. Mieszkanie. A przy czarnej płycie
siada wciąż cisza w podartej spódnicy.
I wszystkie rany zasklepi. Wyliże.
Choć nadal echo historią tą krzyczy.
.
.
.
W tartaku
.
Rżnął wiecznie deski. Czasem nawet głupka.
Wracał do domu. Nie wychodził z roli.
Musiał zwierzęce odruchy gdzieś upchać.
Natręctw. Agresji. I obsesji chorych.
Rozrywał jawom koronkowe halki.
Podduszał myśli. Szarpał emocjami.
Pan od boleści. Ohydny. Czepialski.
By tylko godność wyszydzić. Poplamić.
Rżnął ponad wszystko. Bez woli. Bez zgody.
Wiązał sumienie jak psa. Obok budy.
Kończył z tupetem. By żądzę uzdrowić.
Nie miał zamiaru tych czynów ostudzić.
A potem wracał. Na tartak. Jak zawsze.
W zębach przynosił ochłapy. Na życie.
Ona siadała na ostygłej ławce.
I cerowała marzenia. Rozmyte.
.
.
.
Przy rzece
.
Widziano kiedyś jak stała przy rzece.
Wierzba płacząca. Osika. Czy morwa.
Był chyba marzec. A może już kwiecień.
Prąd całe życie w jednej chwili porwał.
Trzy małe ziarna. Trzy wielkie nadzieje.
I tylko nicość. Bez słońca. Księżyca.
Woda nabrzmiewa. Aż krwawi. Gorzknieje.
Tak boli. Rani. I oddechy spłyca.
Wdziano kiedyś pod igliwiem sosny.
Liche korzenie. I krzyże. I żale.
Choć dzień się zaczął. Tak szybko się skończył.
Czas mury stawiał. Zawzięcie. Wytrwale.
Trzy małe skrzynie. Trzy wielkie tęsknoty.
Upadły nisko. Oddały się ziemi.
Dno tamtej rzeki nadal chce wytrącić.
Życie. Choć życia nie można już zmienić.
.
.
.
Nad przepaścią
/
Chciała zmieścić życie w metrażu walizki.
Upychała kiecki. Pamiętniki. Zdania.
Zamykał ją w sobie zamek błyskawiczny.
I pamięć codzienna. Odwirowywana.
Wpuszczała przez lufcik przygaszone słońce.
Chodziła po śladach. Przerwanych przez prozę.
Pod dywan chowała zdarzenia wybiórcze.
I wyobrażenia. Dalekie. Bezgłose.
Chciała zmieścić siebie w bagażu podręcznym.
Pogniecioną duszę układała w kostkę.
Koleiny ciosów. Marzenia. I gesty.
I chwile niechciane. Zbyt ciężkie. Za gorzkie.
W lusterku widziała zatonięty statek.
Na ląd wypływała. By złapać powietrza.
Gryzła się z myślami. Aż ten moment nadszedł.
Skoczyła z odwagą. O życie jest lżejsza.
.
.
.
Stan deweloperski
.
Surowe ściany. Spojrzenie. Mięso.
Wszystko na kredyt. Na przyszłość. Potem.
Dziurawa kieszeń. Życie ugrzęzło.
Pomiędzy szczęściem. Sercem. A płotem.
Surowe zdania. Cegły. Futryny.
Rozgotowane myśli na stole.
Rozwód na progu. Majątek siny.
I awantury. Wyrzuty chore.
Surowe stany deweloperskie.
Obce. Niczyje. Bez prawd. Bez zasad.
Czek bez pokrycia. I pustka wszędzie.
A w lampce nocnej cisza dogasa.
Surowa sprawa. I przykry proces.
Gdzieś za kratami sumienie krzyczy.
Zdeptał. Zakopał. Miłość pod płotem.
Fundament liże głębokie rysy.
.
.
.

.
Aneta Jasłowska – urodziła się 07.06.1980 r. w Trzebiatowie. Mieszka we Wrzosowie, gmina Kamień Pomorski. W 2017 r. otrzymała tytuł magistra Pedagogiki Opiekuńczej i Resocjalizacyjnej na Wyższej Szkole Humanistycznej Towarzystwa Wiedzy Powszechnej w Szczecinie. Wydała trzy tomiki „Na Fali Słowa” (2020 r.), „Pod szafirowym płaszczem powiek” (2024 r.) i „Schodami do weny” (2025 r.). Laureatka ponad dziewięćdziesięciu konkursów poetyckich. Między innymi: Nagroda specjalna prof. dr hab. Grażyny Barbary Szewczyk – XXVIII Międzynarodowy Konkurs Poetycki „O Złote Cygaro Wilhelma” – Czerwionka-Leszczyny, I miejsce – Ogólnopolski Konkurs Poetycki im. Franciszka Święckiego „O Lirę Strudzonego Wędrowca” – Gminna Biblioteka Publiczna w Jabłonce Kościelnej, II miejsce – XIX Międzynarodowy Konkurs Poetycki „O Laur Sarbiewskiego” – Miejskie Centrum Kultury w Płońsku, Związek Literatów na Mazowszu, Academia Europaea Sarbieviana, Stowarzyszenie Latinitati Vivae Provehendae Associatio, I miejsce – w kategorii wiersz dowolny – IX Ogólnopolski Konkurs Poetycki Wiersza Klasycznego „O buławę Marszałka”; Urząd Miasta oraz Miejski Dom Kultury w Sulejówku, I miejsce – V Ogólnopolski Konkurs Literacki im. Wandy Dobaczewskiej „Na chwałę słońca”; Wojewódzka i Miejska Biblioteka Publiczna im. dr. W. Bełzy w Bydgoszczy Współautorka licznych antologii. Jej wiersze pojawiły się w audycjach radiowych: Radio Magma, „Szara strefa poezji” – Radio Plus Radom, Radio Koszalin „Poczta poetycka” i Radio Głos Literacki. Publikowała w czasopismach „Angora” , „Śląsk”, „Post Scriptum”, „Rycerz Młodych”, „Format Literacki” oraz na blogach i stronach internetowych: Czytadło, Szare eminencje – Kozirynek, Poezja, Tomikovo, FONT – fundacja & wydawnictwo i Babiniec Literacki. Jej teksty wykorzystywanie są do muzyki stworzonej przez zespół „Ania i Tomek Trust”. Publikuje również na Facebooku na autorskiej stronie „Na Fali Słowa – Aneta Jasłowska”.
