ano tak to jest
.
dwóch chłopców się kłóci, do ust trawę wpycha
jeden drugiemu, z metalowych drabin
zjeżdżalni, huśtawek
odpadają z nudów
płaty lakieru, ciężar osiedla
zbyt ciężki dla wizji
cięższych niż jutro
ktoś marzy, to cicho
hałas się ulatnia
bez marzeń – też można
w łeb się mniej dostaje
.
.
.
na ciele ciężary
.
bardziej realny jest odcisk
na materacu
choć od lat
nikt na nim nie skakał
do ciemnego pokoju wchodzić nie ma co
piękny ciemny tunel
nie widziałem go na mapie
ani światła na końcu
.
.
.
fobie dnia siódmego
.
trzeba sobie powtarzać
to minie
jak ta ulewa
strup
nie zaklejaj
do końca powtarzaj
stale
to minie
wszystko
osiąga
swój punkt krytyczny
.
.
.
żeliwny rezonans
.
niewidzialne sieci
są przereklamowane
to tylko alternatywa
dla połączeń z miedzi
w betonowych pudłach
alfabet Morse’a
w grzejniki wystukiwany
niesie się po pionach
.
.
.
złamanie z przemieszczeniem
.
kość złamana z przemieszczeniem
przemieszczenie moich kości ze złamaniem
narządów innych niż kostne
przemieszczenie nie oddala od poprzedniego miejsca
za długo byłem w poprzednim
w kolejnym jestem za krótko
i nawet nie myślę by myśleć inaczej
.
.
.

.
Cezary Hurysz (ur. 1993), biegacz, twórca poezji i prozy. Laureat konkursu literackiego o laur Stowarzyszenia Żywych Poetów w 2022 roku. Wcześniej publikował utwory w „Akancie”, „Odrze”, „Piśmie” oraz „Wyspie”.
