12 października 231 dzień inwazji
.
Tonęły w odchodach. Do ataku
przywiózł węgiel na samorządy.
Netflix pobił rekord jumpscare’ów.
Ocal mnie, prowadź, wierna podróży,
(od kłamstwa mego i naszej epoki)
.
Covid pustoszy kierowców. Wizz Air
tnie połączenia. Imponujące okazje
Amazon Prime. Sto dwadzieścia ciał
ekshumowano w donieckim.
Wolisz prawo czy sprawiedliwość?
.
.
.
13 października 232 dzień inwazji
.
Żabki muszą zostać odkupione.
Świat widzi co się dzieje. ONZ
niejednogłośnie przyjęło rezolucję.
Barbara Sadowska czyta wiersze
(zamęczonego przez oprawców syna)
.
Miłość – morderstwo – spisek
Biznes Bale’a to żyła złota. Inflacja
dziś największe zmartwienie świata.
Najsłabsze ogniwo to człowiek.
Czy tylko koty udały się Panu Bogu?
.
.
.
14 października 233 dzień inwazji
.
Co nowego w Deichmann? Lekarka
bez uprzedzenia wyrwała mi piątkę.
Miliarder zasypuje nas tweetami.
Moja córeczka uczy się czytać
(a ja swoje stare błędy ludzkości przeżywam od nowa)
.
Kontratak spalił na panewce.
Pękło 8 na dieslu. I to jak! Żaden
koszyk nie pomieści tych zdobyczy.
Lemury schodzą z drzew.
Czy dziennik może być liryczny?
.
.
.
15 października 234 dzień inwazji
.
Sobota, miło cię widzieć. Terroryści
znów przed świtem zbudzili Zaporoże.
Świątek koszmarem dla Gauff.
Powiem prawdę: czasami wierzę
(w istnienie tamtego świata, wierzę w zjawy)
.
Van Gogha obrzuciły pomidorową.
Jest sposób na miękkie ręczniki.
KUL zasłaniał się dobrem kościoła.
Na Marsie życie wykończyło się samo.
Czemu jeszcze nie palimy opon?
.
.
.
16 października 235 dzień inwazji
.
Classico d’Oro. Tylko spójrzcie
na te okładki. Październikowe
lato dziś opanowało Polskę.
Byłem tutaj. Błysk, gasnący
(hieroglif promienia na murze)
.
Masowe wywózki dzieci. Rosja
zwróciła ciała poległych żołnierzy.
W jednym worku prochy i kości.
Dajemy sobie prawo użycia siły.
A ty o czym marzysz, o jakiej sile?
.
.
.
17 października 236 dzień inwazji
.
Unia przykręca kurek. Płonie
elektrownia, możliwe blackouty.
Iran rozwścieczył Izrael.
Już weszli, Kassandro, nie płacz
(nie płacz nawet nade mną)
.
Polskie dzieci tyją najszybciej.
Kupują tylko chleb i pasztetową.
On najpierw obciął Polsce
ręce, a dziś obcina nogi.
Czy nasze życie rośnie nieubłaganie?
.
.
.
18 października 237 dzień inwazji
.
Trup wypadł z szafy. Władza kupuje
seniorów. Drożyzna na cmentarzach.
Jak odróżnić deepfake od mowy?
Niepodlegli nicości, podajmy dalej
(niebotyczne pismo obłoków)
.
Ewakuacja tysięcy z Chersonia.
Biedronki azjatyckie wlatują
do mieszkań. Sto osiem Ukrainek
wróciło z rosyjskiej niewoli.
Czy faszyści zmieniają koszule?
.
.
.
19 października 238 dzień inwazji
.
Lekarze biją na alarm.
Różowy październik. Ptaki giną
na elewacji. Smocze zęby na asfalcie.
Moja delikatna żona walczy
(o ochronę naturalnego środowiska człowieka)
.
W 50 lat liczba zwierząt spadła
o 69%. E-handel wciska hamulec.
Dżuma z Zachodu. Dla wszystkich
będą tabletki z jodkiem potasu.
Czemu w tym roku nie zrodziłem owoców?
.
.
.
20 października 239 dzień inwazji
.
Kerfuś rozkochał internautów.
Chce wrócić na Downing Street.
Ronaldo brzydko się starzeje.
Pewnego pięknego poranka, także i ty
(możesz nagle wyjść z domu, aby doń nigdy nie wrócić)
.
Beżowe botki – jesienna perełka.
Przygotowanie bitwy o Chersoń.
Lista ofiar wojny. Ten artykuł jest
dostępny dla prenumeratorów.
Ile fałszu jest w nagłówkach?
.
.
.
21 października 240 dzień inwazji
.
Putin zmobilizował 200 tysięcy.
Plądrują domy, kradną kaloryfery.
Odkryto masowe groby w Łymaniu.
Księżyc świeci jednako i dla poety
(i dla ludobójcy)
.
Koniec z wazeliniarstwem w TVP.
Georgina jutro pokaże pazurki.
Dwie ciężarówki pełne ładunków.
Ten węgiel wcale się nie pali.
Czy ten wiersz czeka na wybuch?
.
.
.
22 października 241 dzień inwazji
.
Przyjacielu, byłem u Najwyższego.
Memy zmieniły losy wojny.
Kaliningrad otwiera niebo.
Ta chwila już nie istnieje
(chociaż nie jest żądzą, mocarstwem, tchórzliwą tyranią)
.
Wojna w Ukrainie. [NA ŻYWO]
Tancerki z Cocomo w areszcie.
NFZ daje za darmo. Grabarz
żółtoczarny – opiekuńczy chrząszcz.
Czym jest poezja, co ocala?
.
.
W październiku 2022 roku otrzymałem powołanie na ćwiczenia wojskowe w pułku pontonowo-mostowym na stanowisku dowódca plutonu saperów. Dwadzieścia lat od trzymiesięcznego przeszkolenia wojskowego. Sposobu na przetrwanie szukałem w serwisie informacyjnym gazeta.pl oraz wierszach zebranych Ryszarda Krynickiego.
.
.
.
.
Jacek Wilczewski – autor dwóch książek poetyckich, publikował wiersze i eseje w czasopismach literackich, wyróżniony w konkursie „O liść konwalii” im. Z. Herberta, współautor komentarza do ustawy o wspieraniu rozwoju usług i sieci telekomunikacyjnych, radca prawny, podchorąży rezerwy o specjalności saper, miłośnik żużla. W 2025 roku ukaże się zbiór wierszy Odwracanie światła, którego znakami nawigacyjnymi są Oryginały Tymoteusza Karpowicza