Crash
.
klejem króliczym
połącz litery
kości i skórę
bez przecinka
powstanie poeta
lub Frankenstein
nieważne jeden
i drugi podobnie
szpecą przyjęcia
urodzinowe
.
.
.
Pianistka 2
.
piętro w szkole muzycznej
zmartwione zwisa na parter
zalane smarkami pianino
grające Lent et triste
nauczycielkę w szpilkach
gdybym nie był zajęty
zabrałbym do magazynu
instrumentów dętych
wydmuchać całe powietrze
powietrze które jest niebieskie
niebieskie jest serce
na agrafki spięte
przez które światło przechodzi
rozedrgane kulejąc
.
.
.
Ostatnie tango w Atenach
.
gdybym ci nie pisał wierszy
obudziłbym się w środku nocy
i z braku zajęcia a wiem jak lubisz wiersze
na żółtej ścianie salonu
która ma dwa odcienie
w miejscu okna na ogród
który zarósł pokrzywami
wyciąłbym numer cyrkowy
ostatni numer sezonu
z ostatniej strony książki magicznej
widok okiem latawca
rozpięty w horyzont guzika
spodni stojących na przestrzał
piersi rozłożonych nóg
zamglonych powieści
ze wzgórza wiatr
wiejąc wyciąga
penis języka
wygięty wkłada na wylot
światła kurtyna
.
.
.
Robin Hood i inni
.
Robin Hood to łucznik
który oburącz trzymanym toporem
zacina się przy goleniu
strzałą puszczoną w zwierciadle
Mały John wyrzeźbiony w kiju
to ptak stający na zawołanie
jak pauza podczas zrębu
jest w pionie lub poziomie
Marion – Maradona flirtu
Liv Ulman szwedzkich szamanów
Anja Rubik po czesku
Cindy Crawford na grzybobraniu
Hern Myśliwy to bagno
wciągane do kieszeni spodni
wypuszcza fresk z bąblem tlenu
zdobiący fasadę zamku
Brat Tuck to modlitwa
szeptana do dziupli wiewiórki
z krzyżem w ręku i chochlą
miesza halucynogenną zupę
A ja ich oświetlam
w Teatrze Narodowym
światłem mojego serca
które jest czarne
.
.
.
Siekierą
.
na wylocie 15 Sierpnia
kiedy dzień się już zwijał
pakując gitary i resztki mięsa
dobijając żywych radiem
zdjęłaś majtki i wszystkie dni
przed i potem rozwirowane
wystrzeliły w sekundę
której Sokrates nie odmierzy
siekierą
.
.
.
Kemping
.
gdybym 10 lat temu
zaczął kopać pod domem
byłbym już w piekle
handlował z diabłem
w kanistrze nosił ogień
w mitologiczny sposób
szmuglował noc na górę
i miałbym pieniądze
brudną diabelską kasę
za handel smażoną kiełbasą
gdybym 10 lat temu
zaczął kopać pod domem
nie miałbym domu
byłbym diabłem
.
.
.
Skwer Heleny Lehr
.
jestem tatą na wakacjach
z gotówką od babci
z widmem od teatru
jestem mężem w delegacji
przez okno kamienicy
oglądam Solaris
nie Lematarkowskiego
pełen opolanek
i sklepów z bielizną
obok płynie rzeka
nieustannie
aż wyschnie
.
.
.

.
Karol Jarek, gdy podchodzi do krawężnika prawym bokiem, wchodzi na niego lewą nogą krokiem do tyłu. Ma dwie książki ze zdjęciami (niewydane), jedną z poezją (niewydaną) oraz radio kchibo (model kk-928). Jak przeleci wszystkie stacje palcem, rozczochrany będzie czytał wiersze w hiszpańskiej. Mieszka w Atenach.
