Ana
.
Jogurt i jabłko to dla mnie za dużo.
Ona i tak każe mi to zwrócić
nieco inną drogą.
Lustro odbija
wystające obojczyki.
Wypadły mi zęby, a ja dalej
się uśmiecham — pomiędzy jednym
a drugim pobytem w łazience.
Proszę, nie zabieraj mnie stąd.
Unikam szyb. Ten wampir bez krwi
to chyba tylko fatamorgana.
Jestem przecież piękna, lekka,
i znów o sto deko
za ciężka. Cholera —
mogłam nie jeść
tego jabłka.
Tak twarda i zimna jest podłoga w łazience…
Teraz: stara kołdra, białe ściany.
Słowa i chleb już do mnie
nie docierają. Potłukłam lustro —
nie chcę jej już widzieć.
A jednak, gdzieś w środku, wołam:
Ano…
Lekarze i mama.
Tyle pamiętam. Mówisz, że
wstanę. Że będę jeszcze
Człowiekiem.
Chciałabym ważyć tyle
co Twoje słowa,
że kiedyś jeszcze
będzie dobrze.
.
.
.
Dom
.
Babka orzekła: osiem talerzy.
Jeśli Zdzisiek przyjdzie – wyjmiemy drugi zestaw.
Zocha sięga po szklanki. Ojciec po kieliszek.
Matka w wałkach prasuje myśli i lawendową sukienkę.
„A może zaprosimy Krychę?”
Cisza. W źrenicach błękit ekranów.
Tylko gołąb stuka w szybę.
.
.
.
Wielkanoc
.
Okna oblepione
ptasimi odchodami.
Umyjże — mówią — na święta.
Mazurek z marketu.
Jajka – niepofarbowane.
Goście — na chwilę.
Szybko.
Trzy dni.
Kto by wytrzymał
trzy dni w jamie.
Facet
z pilotem w ręku.
A nie było wtedy
telewizora.
.
.
.
Persona non grata
.
matka nie chodzi
na czterech nogach toczy
życie – pod górę
coraz wolniej
ciężej
do
wódki
wina niczyja
choć mówią
mogłam nie wychodzić
z bimbru
z ciemności
z wilgoci mięsa
powstałam
persona non grata
a przecież chciałam
tylko
trochę miłości
matka oczy
znów dziś
zakropliła
kieliszkiem
wciąż toczy
tę bitwę
.
.
.
Półka
.
trzymała wszystkie moje
ciężary
historie zaklęte
w wyszarzałym papierze
obserwowała
każdą kłótnię z ojcem
pierwszą miłość
łzy
nowe wiersze
czasem dokładałam jej
kolejne kilogramy
(ciągle zdawała się być za chuda!)
trzydzieści lat
zbierała
kurze wspomnień
a nikt nie powiedział jej
że może bierze na siebie
zbyt dużo.
.
.
.

.
Karolina Kułakowska (ur. 1988) – stargardzianka i lektorka języka angielskiego. Wiersze pisze od dziecka. Jej utwory ukazały się m.in. w dwóch almanachach Kawiarenki Poetyckiej. W swoich tekstach najchętniej opowiada o tym, co kryje się pod powierzchnią codzienności.
