Dzień do zrobienia
.
zaczynamy od głębokich wdechów
i dotykania ciał z nadzieją
że nie znajdziemy na nich
nic nowego
zaczynamy od włączenia świadomości
że nikt nie chce naszej zguby
jeszcze nie dziś
zaczynamy od końca
a potem robimy kilka
tysięcy powtórzeń
aby upewnić się
że to wszystko
.
.
Chwila półprawdy
.
mieszkam w okolicach
dbam o algorytmy
wydziobuję sobie ziarno z dłoni
bywa że mnie nie ma
w żadnym języku
pamiętam numery i hasła dostępu
zapominam zamknąć drzwi wracam
jednak zamknięte
przydarzam się kilku osobom
na krzyż i kilku na zaś
strącam niewidzialny czas
z twojego ramienia
kochamy samo przez się
.
.
.
Sobowtór zwykłego człowieka
.
widzisz mnie pierwszy raz
i ostatni wystarczy
żeby naostrzyć język
wstrzymać ruch w godzinie szczytu
kupić coś szalenie niepoliczalnego
tymczasem jestem
muzyką na przeczekanie
zgrywam się
już nie jestem
rozbierasz mnie do rosołu
topisz w łyżce miodu
cholera nie daję się
puścić od początku
.
.
.
Zerwane rozmowy
.
dzień wkracza w fazę bez powrotu
dobry wieczór na gaszenie
rozpadanie się w szum
co będzie dokonane
tego już nie będzie
co zostanie
ani drgnie
szkoda zachodu
zbyt bliski wschód
.
.
.

.
Krzysztof Pruśniewski, ur. w 1975 r. w Warszawie. Na co dzień pracuje jako copywriter, korektor, adiustator, redaktor i scenarzysta, pisze także polskie teksty piosenek do dubbingu. Jego wiersze pojawiały się dotąd w „Odrze”, „Drobiazgach”, „Helikopterze”, „e-eleWatorze”, „Stronie Czynnej” oraz w ukraińskim czasopiśmie „Paradigma” w ramach cyklu prezentującego przekłady nowej polskiej poezji.
