Przeciw cierpieniu
.
Dla filozofa prof. Bohdana Chwedeńczuka z wdzięcznością za nauki
.
Poezja nie chroni przed cierpieniem. Poezja
nie wynika z cierpienia. Żadna poezja
nie ma prawa zalecać cierpienia –
Stoimy tu frontem słowa przeciwko cierpieniu,
gdyż jest ono słowa zniweczeniem – wpierw przejściem
w nieartykułowany krzyk, następnie zamilknięciem
umysłu, ust, wskazaniem na śmierć pisma w jego intencji
rozumnego uchwycenia rzeczy.
Jaśniej: modlitwa niewinnego skazańca przed ścięciem
nie jest poezją. Bliżej: jeżeli możemy znieść wszystko,
gdy tylko potrafimy o tym opowiedzieć, wtedy cierpienie
kruszy opowieść, przerywa, kończy i jak supermasywna
czarna dziura bierze całe światło dla siebie. Konkretniej:
w sobie zamyka się język tego, kto cierpi, więc mówić nie może –
doprawdy istnieją granice języka ujawniane cierpieniem.
Cierpiący utknął na liniach ich nierzeczywistej bezwymiarowości
i nie potrafi okazać dowodu jak paszport. W muzeach historii
tortur widać kneble, a najgorsze wiersze zostały napisane
przez pozbawionych siły cierpieniem poetów
– nie jestem inny. (Po ciosie podnosiłem się długo,
wyobrażając sobie roślinę wypuszczającą nowe pędy,
zdolność życia do regeneracji. – Cierpienie odbiera dar mowy;
wtedy słusznym jest się wycofać, zaczekać na nieunikniony
przypływ, zaprzestać poezji, która musi zjednoczyć się
z nową siłą, a tej skrzywdzonym nie zapowiada żaden horyzont).
.
.
.
Elegia na śmierć patusa
.
I keep my dick hard like Bruce Springsteen
Notorius B.I.G.
Zbyt długo już diluję z bogiem, by mieć czyste ręce.
Brudne patusy pod moim oknem rozdają kał nocą.
Pisze się muzykę, tłuste prompty, resztę, czyli wiersze,
rzuca się wprzód z intencją nieomylną jak reakcja
źrenicy na światło i to jest właśnie ta dokładność
zapewniająca druk, dziewczynko, chłopcze, certyfikowany
psychiatro. I tak jak oczywistym celem życia jest śmierć,
tak jej srebrna, ostra granica powinna się oddalać
zawsze jak ten wiersz. Bo gdy masz te czterdzieści sześć
oraz nadmiar użytecznych przypomnień i cytatów na każdą
okazję, nadal niezłą motorykę, kunsztowne sny i drobne
na aptekę – to dobrze znaczy nie przestawać, iść jak wczoraj,
dziś.
.
.
.
Możesz pominąć Lenina i Ewę
.
Idiolekt mam jak kord z rękojeścią
na zamówienie – teraz celuję nim
w trafne zdanie Lenina o awangardzie
inteligencji, choć nie wierzę w rewolucję,
jeżeli nie dotyczy nawyków własnych.
Kwantyfikuję miliardy nieosobowych
pośredników na drodze ode mnie do ciebie.
Najrzeczy, jak powiedziałaby Ewa znana
mnie głównie z kamerki: naj tej kamerki
to czas rzeczywisty i rozdzielczość oczom
wyświetlająca rzeczywistość bez różnicy
grafów napisów podobnych wierszy, kształtu
litery – pisz, patrz, zmaż gumką; weź typografię
na tapetę. – Nie jestem rewolucyjny w tym, co robię:
zwracam uwagę, zwracam uwagę, zawracam dupę…
.
.
.
Ostatnia kreska Maduro
.
Marzniemy i nie robimy nic. Śnieg za oknem jest
niczym, zatem najlepiej pisać wiersze o śniegu i
jak śnieżki wrzucać w nie wszystko: niespodzianki i
szoki, u-bots & b-boys pod jednym dachem i
każdy wie, że nieludzkie siły mają przewagę – ci
psychopaci u władzy: Maduro w zeszłą środę
wziął ostatnią brudną kreskę i ocipiał, a kwestii
murzyńskości nie postawił popierany przeze mnie
minister MSZ, lecz pierwszy Easy-E w 88. Czy ta sobota
usprawiedliwia? Nie żałuję grupówek, ani przedziałów
dla palących, ni grafiki 8-bitowej i straganowych korków,
lecz nie ma już nic konwencjonalnego, a natura zabrania się
nazywać, nasze praktyki nawet pozdrawiania się nie są
inne niż psie. Przejrzysta i jasna jest dla mnie wyłącznie
gra strategiczna, choć muzyka znów jest słyszalna, znów
mogę tracić czas, myśleć, że do końca zapamiętane dziewczyny
znów są moje. Z niewielką pomocą przyjaciół mam pieniądze
na jedzenie i urzeczowione konteksty dla rozumienia zdań.
.
.
.

.
Maciej Skomorowski (ur. 1980) – publikował wiersze i prozę m.in. w magazynach: Odra, Pole, Elewator, Obszary Przepisane, Helikopter, Post Scriptum, Ypsilon, Suburbia, Tlen Literacki, Akant oraz antologiach. Zajmował podium w konkursach literackich. Mieszka w Warszawie. Absolwent filozofii (UW). Pracuje jako redaktor, dziennikarz i content writer.
