Poezja współczesna. Pismo literackie i wydawnictwo.

Olga Gara 
Wiersze

.

.

Otworzę Ci oczy, gdy źle patrzy z nich.
Nie znudzę tak, jak przed spaniem zwykle –
Książka błaha. Rozleję się w twych –
Warstwach ciepłem – nie lubię na podłodze.
Gdy nachodzą Cię nieproszone cykle,
Kiedy niczym młot wali serce. W trwodze –
Odwracasz się ode mnie. Nikłe –
Szanse – wrócisz, bym spiła Twe znużenie.
Miło spotkać Cię na papierosie, słodycz –
Zniosę, choć wolę gorzkie usposobienie.
Czekam w rozsypce, by w gorącej –
Wodzie kąpana, dać Ci ukojenie.

.

.

.

Uspokajam Cię sprytnie, gdy haust
Bierzesz wody, a mnie masz przy ustach
Rozmazuje Ci widok Twój, lustra
Już nie są w stanie pokazać Ci
Obrazu Twej twarzy, zasypiasz lecz
Lecisz gdzieś z niejawną energią, ciału
Daję wytchnienie, lecz umysł biegły
Biegnie gdzieś w krainy snów pomału
Umyka Ci to co realne, a –
Przychodzi łagodność słów i ruchów
Rzekome nerwy stają się gładkie,
Bez przerwy łapiesz się na tym, że tak
Pragniesz mnie smakować jak pocałunek
Na ustach Twych jestem jak opatrunek.
Znikam w przestrzeni Twego przełyku
I kochasz mnie nawet, gdy przesytu
Doświadczasz. Czekam wiernie, aż słabość
Weźmie górę, i na wyżyny chęć –
Wspiąć się, zwycięży. Wówczas znów, przyznaj-
Schwycisz mnie w swoją zbolałą pięść.

.

.

.

Wanna

.

Zaiste, niewiele przede mną ukryć się może
Pełna mogę być zapachów, a o kolorze-
Rozpływać się można, zależy od Twego kaprysu.
Badam wzrokiem każdy szczegół ciała zarysu,
Podziwiam skórę i patrzę z czułością matki,
Gdy poznajesz ze mną swoje rodzone dziatki.
Widziałam chłopca, który pieścił piersi dziewczęce,
I tą samą dziewczynę, kiedy złamał jej serce.
Widziałam, gdy chciała położyć się w czerwieni-
We mnie, i jak rodzice znaleźli ją zmartwieni.
Ujrzałam też Ciebie, kiedy Twoje białe kości,
Obijały się o moje kanty, krzywdząc bez litości.
I później słuchałam Twego śpiewu, płaczu i łez,
Lubiłam, gdy spałaś pijana w mych ramionach,
Poznałam Cię w Twego ojca rodzinnych stronach.
Później zapragnęłaś mnie też u siebie, na strychu,
Byś mogła wypłakać się przy mnie, sama, po cichu.

.

.

.

Aparat

.

Skory tworzyć obrazów bazę kinom,
Zastąpił mistrzów akwarele wodne,
Zatrzymując chwile miłe życiu.
I o pustych żołądkach dziewczynom
Ukazać może, czego oczy ich głodne
Odmawiają sobie ujrzeć w lustra odbiciu.

Czasem kłamie – nienawiść zamienić łatwo-
Na kliszy w uczucie. Nadać piękno brzydocie,
Wywabić szarość błahym posunięciem.
A to co zastygłe na wieki martwo-
Przywróci do trwania znanego istocie,
Przeznaczeniem swym, cyfrowym zaklęciem.

.

.

.

Żmije, dusiciele i hydra lernejska

.

Czesała nas w koki wymyślne Gorgona,
Gdy sycząc, wiłyśmy się niczym wstęgi. A dzięki-
Jednemu z nas poznała pierwsza żona,
By inna mogła zginąć z naszej ręki.
Klątwą naszą na brzuchu podróże,
A syki – bluźnierczym słów wartkim potokiem,
Lecz boją się tych słów, o tchórze!
Święta ucieczka przed ślepi naszych wzrokiem.

Śmierć smak ma słodki, wręcz jadowicie,
Miękka skóra pełna krwawych pocałunków,
Ciało, niby w miłosnym zenicie,
Złowić się daje mocy naszych trunków,
Niczym srokę kuszą błyski klejnotów.
Nas ciała też gubią, lecz bez znaczenia!
Gdy nic się nie kończy i nie ma odwrotu.

.

.

.

Poezja współczesna. Pismo literackie i wydawnictwo.

.

Olga Gara – autorka wierszy, która na swoim koncie posiada debiutancki tomik poetycki Utkane na jawie. Swoją twórczością dzieli się również na Instagramie @olkagara oraz na autorskim blogu podróżniczym. Jej poezja oscyluje wokół tematów kobiecości, samotności oraz prywatnych doświadczeń i dylematów. Największą inspiracją literacką autorki pozostaje Sylvia Plath, której bezkompromisowa szczerość i wrażliwość wywarły znaczący wpływ na jej sposób postrzegania poezji. Poza literaturą inspiracje czerpie z mrocznych dzieł Davida Lyncha, estetyki gotyckiej oraz muzyki rockowej. W swojej twórczości poszukuje autentyczności, wierząc, że wiersze pozwalają zrozumieć cudze, ale i własne emocje na głębszym poziomie.

PODZIEL SIĘ