sposobność
.
zdarza się że chcę stamtąd zabrać za dużo wrażeń
w podartym mieście każde z nich jest na wagę złota
próbuję pozszywać sine ulice we wzorzyste dywany
liście czekające boso na przystanku posklejała mgła
szukam piękna pozostawionego za pożółkłą miedzą
tramwaje o wybałuszonych szybach wiozą opowieści
listopadowość wszędzie wygląda całkiem podobnie
zgniły wyż z umorusaną twarzą ciągnie za sobą dym
w parku nie da się śpiewać pod słońcem tak jak tam
pochylone ławki dawno pozatykały uszy żołędziami
z ręki do ręki przekładam lekko ten sam zestaw słów
szczęśliwie ktoś słyszy każdy mój oddech na wietrze
.
.
.
zakątek
.
stamtąd widać nieźle kreskę drugiego brzegu
popołudniami słońce ofiarowuje mu pióropusz
fale wprawiają pomost w niechcianą pląsawicę
u jego końca koło ratunkowe kołysze marzenia
wsłuchuję się w zabawną gadaninę trzciniaków
nie chcą dopuścić do głosu tych bez wyobraźni
położone zaraz obok wiosła snują plany na jutro
ktoś zostawił je by popłynąć wpław bez powrotu
wokół żywego człowieka tylko te strome schody
wchodzę z nimi w alians na tak wiele sposobów
rozłożysty klif oparty o wyprasowany nieboskłon
czerwony dom mruga okiennicami na dobranoc
.
.
.
niespieszność bis
.
plaża bez zmian jeszcze nie wita tłumów
czas faktycznie strofuje co rusz samsarę
ad hoc trudno jest wskazać sam początek
wiatr ma już dość dyskusji o przemijaniu
wciągam oddech tylu drobin świadomości
kosmos nie zawsze przypomina olbrzyma
mrówki prowadzą liście przez samotność
dobrze jeśli znasz swoje miejsce w tłumie
jeszcze poszukiwanie przejścia pomiędzy
szczelina potrafi mieć szorstkie krawędzie
jak zwykle kolejny dzień rozłożył ramiona
ze mną każdy pomost pójdzie na herbatę
.
.
.
z zadziwiającą precyzją
.
wszystko płynie na wiele różnych sposobów
kolejne pory roku przechodzą przez jezdnię
spoglądasz z nadzieją że któraś cię zauważy
dla nich od zawsze świeci się zielone światło
chodniki mają już bardziej pochylone grzbiety
mnogość kroków po to i tamto zrobiła swoje
myślisz czy tętno będzie kiedyś spoczynkowe
okoliczności nie potrafią wejść w tryb instant
i w końcu ludzie z tych wszystkich wspomnień
niektórzy niosą kosz niewypowiedzianych słów
pragniesz dotknąć każdego zanim się rozpłynie
inni idą z tobą na długi spacer wokół popołudnia
.
.
.
autochton
.
o takim pomoście marzę od dawna
usiąść sznurowadła dotykają wody
niezawiązane buty wcale nie chcą
prowadzić mnie gdzieś tam indziej
dom też mógłby być całkiem blisko
sus deski opowiadają swoje historie
rozrzucone białe wstążki nad głową
tyle chęci by owinąć się nimi do jutra
a ty krążąca między niebem a ziemią
ciepło słońce otwiera posażny kufer
czas wydzielił z przestrzeni plasterki
metafizyczne akty własności tuż obok
.
.

.
Przemysław Jaźwiński
Przemysław Jaźwiński – doktor nauk humanistycznych, wykładowca akademicki na jednym z warszawskich uniwersytetów, socjolog, fotograf, perypatetyk.
- Laureat Nagrody Głównej VII Edycji Ogólnopolskiego Konkursu Poetyckiego „Brwinowski Parnas” (18/11/2023).
- Laureat Nagrody Głównej Równorzędnej XXX Ogólnopolskiego Konkursu Poetyckiego „Jednego Wiersza” w Chojnicach (19/07/2025).
- Laureat Nagrody Głównej w Turnieju Jednego Wiersza organizowanym przez Bibliotekę Publiczną im. Wacława Wernera w Brwinowie w ramach IX Gali Ogólnopolskiego Konkursu Poetyckiego „Brwinowski Parnas” (15/11/2025).
- Nagrodzony Wyróżnieniem Jubileuszowego, XX Ogólnopolskiego Konkursu Poetyckiego im. Michała Kajki (06/06/2024).
- Autor „Wiersza Zauważonego” w IX (II) Międzynarodowym Konkursie Poetyckim im. Józefa Bursewicza „O Złotą Metaforę” (18/06/2024).
- Autor „Wiersza Zauważonego” w X (III) Międzynarodowym Konkursie Poetyckim im. Józefa Bursewicza „O Złotą Metaforę” (17/06/2025).
- Autor „Wiersza Zauważonego” w Turnieju Jednego Wiersza – Edycja 1/Literacka zorganizowanym przez krakowski Teatr Przypadków Feralnych (22/112025.
- Wyróżniony dwukrotnie w Turnieju Jednego Wiersza podczas Gali Ogólnopolskiego Konkursu Poetyckiego „Brwinowski Parnas” (16/11/2019 i 06/11/2021).
Uczestnik wielu innych ogólnopolskich konkursów poetyckich. Obecny w antologii „Od Wschodu do Zachodu. Wiersze Polaków z całego świata” (Świat Książki, 2021). Publikował w „Mojej Przestrzeni Kultury”, „Suburbii”, „Wydawnictwie J”, „Czterech Zeszytach and After”, „Ty.Tu.Le”, „Współczesnej Polskiej Poezji”, a także w antologiach i almanachach pokonkursowych. Brał udział w projekcie literackim aktora warszawskiego „Teatru Rampa” Roberta Tondery „Ogrodowe Czytania Czwartkowe.
Prywatnie miłośnik natury i entuzjasta różnych sposobów jej uwieczniania. Mieszka w Warszawie.
