Poezja współczesna. Pismo literackie i wydawnictwo.

Radosław Biniek
Wiersze

LITZMANNSTADT, 8 MARCA 1940 ROKU

.

nim się ubierzesz uszyję ci
wiersz ze skrawków snu skroję
miasto na południe od dworca
pusty pokój ze słońcem w sieni

małe sprawy co zatrzymały się
grubymi nićmi przyszyję strach
do piersi trójkątem i gwar ulicy
zanurzę w sepii kawy z cykorii

niech nosi się w oczekiwaniu układa
do twoich ruchów zwrotów i kucnięć
nim on podszyje podwórza i domy
wysokim murem nim wyhaftuje

miasto w mieście nim staniesz się
tylko fastrygą noś go w sobie
ochroni go naftalina i słowa
co nie umierają po przebudzeniu

.

.

.

I BĘDĘ DALEJ GONIĆ KRÓLIKA

.

powiedziałaś to nie fair to ja jestem tą
która rzuca swoich chłopaków
po wszystkich krańcach tęsknoty
więc teraz kupię sobie psa dam mu
to samo imię pokój od taty zamienię w gniazdo
znajdę ładnego podobnego do mnie
i niech urodzi mi się syn nie córka
nie będę już mówiła o śmierci
pozbieram las i wypiję go w dużych kieliszkach

śniłaś mi się na schodach kościoła
siedzieliśmy objęci z zimna
po przebudzeniu nie mogłem
przypomnieć sobie twojego imienia

.

.

.

DROGA NAD MORZE

.

Chrystus robi jaskółkę ale na dwóch nogach
co oznacza że pił już wino może nawet jadł chleb
stoi teraz jak strach na strusie albo kondory
może nawet na jakieś państwowe orły
za plecami rosną mu meczety i banki
puszczają korzenie w niebo niebezpiecznie
rozszerza się horyzont który próbuje
zasłonić rękami

przecinam to na pół
może i nawet krzyżuję
droga nad morze
droga do domu

.

.

.

PONDUS IN LIBRA

.

stąd na szczyt to jeszcze jakieś dwadzieścia
pięć minut kilka zakrętów i kilka prostych
w parku Ukrainki chodzą z wózkami a niebo
ma teraz smak dubajskiej czekolady
małpki skaczą parami po krzakach

przerost kolorów i narośla znaków
dwadzieścia pięć minut a potem
stoczyć się zimnym kamieniem do
martwej rzeki gdzie rozgadane ryby
dotykają ustami nabrzmiałych smartfonów

kiedy chowam do kieszeni trzydzieści
groszy reszty po paragonie przelatuje
mi jaskrawy napis – aequilibrium
na górze tli się światło czasem mruga
Jezus po raz trzeci upada pod Żabką

.

.

.

Poezja współczesna. Pismo literackie i wydawnictwo.

.

Radosław Biniek – urodzony w Tomaszowie Mazowieckim.

Poeta, aktor, animator kultury, pedagog. Założyciel grupy artystycznej Joint The Vision.

Publikował min. w Thefragmentach, Helikopterze, Toposie, wydawnictwie j., Magazynie Suburbia.

Autor tomików: „Śladomość” (2019), „Skądinąd” (2020),

„Kilka opcji trwania – tomik w trzech aktach” (2021), „30 dni królika” (2024)

Mieszka w Jeleniej Górze.

Publikowane wiersze znalazły się w nowym wydawnictwie – „miastostan/miastoślad”(2026).

PODZIEL SIĘ