szukam wiersza
.
podaż natęża głód; sunę po zaśmieconym oceanie,
w sieciach mnogość kolorów zaciera barwy, wsypuje się
we mnie wiadro szklanych odłamków. a jednak
wciąga poszukiwanie przedkształtów, jakiejś
krawędzi, nagiego styku, nieważne, czy mającego wyzwolić
eklektyczną iskrę, wzbić opór, pociągnąć za rękaw
lub nitkę swetra.
ze swetra wysupła się ćma; nim dotrze do kolejnego okna,
pewnie wyminie z milę słów i tysiące imion własnych,
wyżymanych ze skóry z mocą równą mojej
chwilowej wyroczni. to nic, jeśli spotkamy się na sekundę
spisaną w terabajtach światła.
.
.
.
re:sublimacja
.
na marginesie naszego prosektoryjnie sterylnego blatu moja
nazbyt pofałdowana kunegunda niezbyt hipnotycznymi ruchami
kroi (wykwintnie jak ten cholerny debussy w tle) cellulit
słowa na plasterki cienkie jak lepton. powiedz mi wielki
wyraz, a ja przyrządzę ci z niego wiersz głęboki niczym
olej, mówię; tłoczy go w usta, po czym wyznaje wszystkie
wzory na współczynnik asymetrii wersu. wie, jak mnie zawrzeć,
kiedy odwraca się i wychyla buteleczkę wodorotlenku sodu
– na lirykę, na zawsze lub tylko na porost nieorganicznych
twarzy. a one stoją naprzeciw i trzepocą bezradnie, bo my
wciąż nie rozumiemy współczesnej poezji.
.
.
.
blisko życia daleko
.
piszesz na paskach słońca sukiennej kratce
w musie owocowym na palcach
w skwarze i pocałunku
chłodnym kształcie
chciałbym żeby te miękkie dłonie
pływały pomiędzy wersami
doskonale
nie rozpuściły się jak powidok
albo co gorsza przybrały dziwne kształty
puchnąc czymś z dna
nim zastygną
bezpieczniej mi pisać o literach
.
.
.
oduczanie latania
.
od a
odpadnie skrzydełko gdy tylko
wyłuszczy ciepło
odpłynie a kiedy wróci
nie jest
znajome a dziwne
i mrowi
i stąd wyrosną
młodziutkie nóżki i czułki
ślepowidome bo nie
wiem jak mógłbym inaczej
przecież to wszystko by głośno papierzyło
.
.
.
przypisy
.
czy to ja tworzę
czy jestem tworzonym
dziełem sztuki
na ile waszym
światłem w pryzmacie skóry
granicy której
nie widzę
nie poznaję
.
.
,
akty pływalne
.
pozwoliłem sobie przeczytać wiersz tak, jak
był napisany: nuty, zacieki, dziwne znaki,
szumy za uszami, skądś bryza.
coś z tego wciąż przepisuje się piaskiem.
chrobocze łapkami,
chybocze klateczką.
pozwoliłem sobie napisać wiersz tak, jak
wypuszcza się wstążkę przez palce;
teraz wije się gdzieś w półmroku,
toczy kółka, plecie
smyczkę na przetaczane.
.
.
.
czy ty nicku
.
chciałbyś ujrzeć
wielopiętrowe łaknienie władzy
nad tobą
i dookoła wyznawcy
różni ale związani w snopy
palone jednym płomieniem
frazowani na ciepło i zimno
albo rzuceni w rozpęd
wytelepani po kocich łbach lub sunący
mechanizmami
na skraj ironii
wierząc
w inteligentny projekt
czy łzy odmierzone
na ceremonię składania ofiar
i oto ktoś przeszedł mimo
może się nawet nie otarł
obraz dekapitował spojrzeniem
no cóż powiadam
podparłszy brodę
…taki również ma prawo do życia
.
.
.
tuszelest
.
roztarte po podłodze resztki muszych skrzydeł
łupiny orzechów strzepnięte ze stołu
uśmiech błyszczący w lesie czy raczej w ogrodzie
kartka wyszarpnięta spod zeszłorocznego śniegu
wers pobielały od prób wyciśnięcia życia
do nich się uciekam
pisać
trzymać
znikać
.
.
.
wiersza naszego powszedniego
.
daj nam dzisiaj
jak i w godzinie zabiegań naszych
i nie wódź nas na skróty
tam i z powrotem
za pokolenie
ameb
.
.
.
Tekst szlifowany dekadę,
.
dawno wygasłe ognisko?
Doskwiera mi brak sformułowań;
coś ginie
ninie,
czy nie?
Bynajmniej, siedzi
i się osadza,
a trudno o doskonalszy wiersz.
.
.
.

.
Szymon Florczyk (ur. 1986) – pracownik produkcji w IT, od zawsze mieszka w Krakowie. Autor zbioru wierszy „Ciało i zgłoska” (MaMiKo, 2024) oraz ilustracji do zbioru haiku Doroty Czerwińskiej „nieboziemia” (LSW, 2024). Stypendysta Funduszu Popierania Twórczości ZAiKS w 2025. Publikował wiersze m.in. w Odrze, Toposie, Akcencie, Afroncie, eleWatorze, Helikopterze, Obszarach Przepisanych, Suburbiach, Post Scriptum, Pro Libris, Wytrychu, Nowym BregArcie, Migotaniach, Akancie, Ypsilonie, Wobec, Wydawnictwie J, teksty były prezentowane także w Polskim Radiu Koszalin, Radiu Plus Radom, Radiu Głos Literacki. Zdobywca Złotego Syfonu Publiczności 2024 w Brzegu, dostrzeżony w ogólnopolskich konkursach poetyckich Struna Orficka, im. Z. Krukowskiego, im. W. Iwaniuka, Erotyk na Krechę, w TJW o Jaszczurowy Laur. Jako amator próbuje sił również w muzyce z pogranicza rocka i klasyki (YT – Marquise Project).
