slamer 17
.
on tak czytał mówił czytał
tamtym głosem o tamtym sobie mówił
surowym
czytał o sobie
tamtym mówił leżał krzycząc nastoletni
w wannie sam do siebie
płacząc mówił te wyrazy
później nimi w nocy
badał wykrzyczane dobrze prze
czuwał czytał
tu
słuchaliśmy
chciałam jeszcze
.
.
.
ma
am
.
jem kosztem picia śpię kosztem wzruszenia
boję się tej skuteczności dalej wykrztuszanie za
maskowane nie swobodnie przerzucam się na
szczuplejącą na horyzoncie
biegnie
dobrze że biegnie przede mną
mamy wspólne wszystko
jeżyny czerniejące w siwych włosach
jaśnieją na życzenie i gdy
już maam jej język jej językiem
oswobadzam bardziej wiążę przy korzeniu i już
już mogę inaczej
używać
siebie
.
.
.
WY
rzuty / z natury Edwardy 18
.
osobne wszystko przez
osobne wszystko od rana zbieram brwi z
rzęsami do powiek doklejam mogłam zapomnieć o tej nocy
w noc ale dzień
dzień znośny nie
tak bardzo bardziej czyste szyby przez czyste szyby ekonomicz
nie roztaczające się kubatury a mogłam uszkodzić bardziej
bardziej wytężając wzrok jednocześnie podliczając w decy
metrach i pozbywając się w wyniku tego tych
fusów pozbywałam palce fusami obklejoone nie
wkładając przez to wyjściowego kostiumu przez to nie włożony ten
wyjściowy kostium i te nie
aż tak dopasowane kowbojki oraz nie wkładając tych nie aż tak dopasowanych kowbojek
.
.
.
WY
rzuty / z natury Edwardy 19
.
wczorajsze wypadnięcie z toru
wypadnięcie ponowne aż do obrzeży do jałowych sekund
to wytrącenie spuchniętych powiek
tylko rozpoznanie pasemek
na środku ekranu
wszystko przez tę rozlaną plamę odkażającą wszystko
te przyjmowane skrypty na rękę mogły być przezroczyste miałam się odbudować ale
zwabiło mnie snucie po sprzętach domowych i
nieskuteczne wodowanie podsumuje się in spe
wczorajsze odpryski dzisiaj nie
nie nudne nieśmiertelniki coś skleja włosy skłania do snu we śnie przewijanie się kosmków
gładzenie kosmówek
.
.
.
WY
rzuty / z natury Edwardy 20
.
ona nie patrzy w ten
punkt
podnosi się na palcach przy
ścianie mały Pilates płynne
zarządzanie smutkiem w tle
druga połowa kontynuuje czynności
pod niezbędnym perłowo
szarym niebem
nie wyeliminuje rysów niepożądanych
zbyt gwałtownie ze zbyt wielkim entuzjazmem może
i rozwiewa włosy w uwolnionym geście
rozwiewające się włosy i opinające body rozciągające
bez oporu gdy konieczne
gdy śmiech w strzępach śmiech w łachmanach gdy zbieranie strzępów śmiechu
z łachmanów
kruszenie i wyłuskiwanie ze strzępów
śmiechu
.
.
.

.
TorbusKa- poetka, malarka. Jako 16 latka, pod nazwiskiem Katarzyna Nalepa, zadebiutowała w „Radarze” (1986 r.) Publikowała m.in. w „Tygodniku Powszechnym” i „NaGłosie”. Opublikowała kilka książek poetyckich m.in w 2000 roku, „Teleskop, piwonia i bliźniak” ( wyd. Księgarnia Akademicka), tłumaczona na język niemiecki. W 2023 roku, w poznańskim wydawnictwie WBPiCAK, już jako TorbusKa, opublikowała „Amfiladę 21”- książkę poetycką z wyborem fotografii własnego autorstwa. Mieszka we Francji i w Polsce.
https://www.torbuska.com/
