
Fuck Berlin (fragment powieści)
Agnieszka Oknińska
Nigdy w życiu się tak nie bała.

Nigdy w życiu się tak nie bała.

teraz rozumiem muzykę!

inne z miesięcy są uczciwsze

Było to rozwiązaniem raczej krótkoterminowym

Mało opisów, duuuużo dialogów?

Jego gniazdko było więcej niż przytulne.

Nie po to zarabiam prawdziwe pieniądze

pana stolik jest także moim

Pan nie jest czasem tym pisarzem?

asfalt i beton zmieniają się w bruk

wyjmij mu tę kasetę z głowy

To już było za nim.

zaistnienie wymaga braku podmiotu

zaraz potem

niedobitki uszatych