Poezja współczesna. Pismo literackie i wydawnictwo.

Bingo
Zofia Skrzypulec

niedokładnie pamiętam naszą pierwszą rozmowę, wiem tylko, że już na początku byłam pewna, że mogłabym się przy was kąpać

wiecie – wanna, gorąca woda, świeżość; ale cała w oparach

od tamtej pory nie ruszam się z łazienki. siedzę i się moczę, pachnie wilgocią. są tu niebiesko – różowe kafelki z napisem hwdp, ręcznik zamiast dywanika (wycieraczki) (?), taki, żeby wytrzeć stopę i stąpać już suchą. raz spałam na takim dywaniku w łazience, ale to były inne czasy, inne mieszkanie.

polewam się wrzątkiem mam od tego zacieki, czerwone smugi.

 

kąpiel to dobra zabawa.

krok po kroku – nic prostszego

 

  1. umieszczenie się w kąpieli
  2. przemycie oczu i ust
  3. pluskanie „się” (otoczone ciepłą wodą)
  4. wyjście
  5. dodatkowa pielęgnacja – bezbłędny moment na nawilżenie skóry (beng beng, BINGO)

‚pierwsza osoba, której wylosowane będą wszystkie liczby na planszy (w wersji BINGO 90) lub wszystkie liczby w linii (wersja BINGO75) wykrzykuje „Bingo”, informując innych o wygranej’

wymagane umiejętności : spostrzegawczość, spryt i refleks

losowość : AHAHAHAHA

czas przygotowania niepotrzebny, ciężko przewidzieć

status : gotowy ???????

tryb : delivery

taktyka : co

rozgrywka : ostatnio grałam w brydża z babuchą, porozmawiałyśmy przy winku. obie „mamy” pamięć wyłącznie skojarzeniową. ona powiedziała : mózg pamięta wszystko – układa rzeczy w przegródki, zamyka klapeczki  i gubi kluczyk. przeczytała gdzieś i wydało jej się to obrazowe. babucha miała na sobie wtedy piękną koszulę, papuzią, w tropikalnie ciepłych barwach. nie irytującym tutti frutti jak picie hortex . poczęstowała mnie ciastkiem i papierosem.

mówiła też „piana w wannie : kąpiel z gustem”

w końcu to bardzo dużo maleńkich bąbelków, banieczek, które można pęknąć. wystarczy dmuchnąć. podobno można pamiętać, babucha mówiła : „da się, da”, ale ja nie do końca tę opcję ratyfikuję.

no bo co mam ..?

  1. wiem, że jak was poznałam, to pomyślałam, że mogłabym się przy was kąpać, sumiennie złuszczać martwy naskórek, mozolnie pozbywać się niechcianych włosków twarzy i stóp przy użyciu pęsety, smarkać głośno i czasem nawet opluć się w zamyśleniu.
  2. wiem, że jak mnie w końcu zobaczyłaś, to byłaś najszczęśliwsza na świecie, niesamowicie zmęczona i wiem że to była długa droga i żmudny proces, i wykąpałaś mnie zgodnie z zasadami, trzymając przegub swojej lewej dłoni pod moją maleńką główką
  3. wiem, że jeśli nie napina, to lepko
  4. wiem, że jak będę się cała za długo zanurzać, to się zakrztuszę

jak leżę w wannie, to czuję, jak się rozwarstwiam. szufelka w sufelce, szufladka, matrioszka. ale z jasnego, ciepłego drewna. poobracana w dłoniach, wydotykana, wymuskana, gładka. że jak przejedziesz palcem, poczujesz swoje własne, indywidualne, niepowtarzalne linie papilarne.

  1. nic mi do tego
  2. szczerze – te szlaczki nie mają znaczenia
  3. i tego się trzymam, w skali od jeden do dziesięć izolacja poszczególnych elementów : taka, że się nie składa : niezal……

 

wszystkie kończyny osobno : proszę, wytatuuj mi stopę na stopie

 

 

Poezja współczesna. Pismo literackie i wydawnictwo.

 

Zofia Skrzypulec, 20 lat, Kraków.

PODZIEL SIĘ

Do góry