do źródła.
Autor: admin
nawet drzewa twardnieją
brakuje mi czegoś wewnątrz
Bóg się rodzi.
kluczową rolę odegrał
obnaż swoje kości
z kroplą zaschniętej krwi
chwiejnie i pewnie, stanęłam na własnych nogach.
A Ty jak się uwijasz wokół swojego światła
Nikt nas nie uczył siostrzeństwa.
domek dobry
uniknąć pułapek
Warsztaty były dla mnie najlepszą możliwą półkolonią dla dorosłych.
fenomen tropiący, szukający złota niczym trufli
Ale ludzie i tak niczego nie rozumieli.
I nie jestem w tym sam.
Z początku nic nie było takie, jak się spodziewałam.
jest prawdziwy i można Go na serio dotknąć
to jest dziękczynienie – to nie jest ocena i tak to czytaj Tato i Mamo
odpysknąłem
W środę premiera!!!
W poniedziałek urodziny Janusza Stycznia
Przecież się da!
Komu polać?
Przygotowałabym mu coś.
Śmierć ma być równa.
Ech, niech uprzątną to miejsce.
poznał mamę po szramie
Wkrótce premiera!
niemal zaskoczona jej zajadłością
jest jest jest
Jutro premiera!
We wtorek premiera!
Jak się dostać do grupy?
nie chcą mieć czytelników
czerwone dłonie dziewczynek
kradłem
rzuciliśmy w nią patyk
Reszta jest bez śladu.
stworzyły cyrkową figurę balansującej na swoim życiu kobiety z brodą
List drugi
była okrągła i napompowana
piszę w sposób wysoce nieromantyczny
wydalony dyscyplinarnie
Jeśli to czytasz, możesz mnie sprawdzić.
niedowiarki ciągle nie wierzą
z gruntu do nieba
Tam, gdzie nikt mnie nie zobaczy.
teraz zaczyna się wszystko
Samopylni nie zdychają
na kartkach rozdzieranych drugiego dnia
jestem boginią
nie tylko ranty, ale także orły i reszki
Jutro premiera!!!
Jutro się zacznie
już niemal wtoczony na szczyt
Mieliśmy swoje momenty
Ta również nie.
Sadza spod pieca
białe szybko się brudzą
gdzie śpią słonie
dla mnie to rozkosz
nie wkładaj nowych butów na to błoto
Kolejna dwójka bohaterów właśnie wyruszyła ku przygodzie.
Płynnopłciowe ciała.
Przepona działa nawet przez zaciśnięte zęby
za mamę, za babcię, za brata
Mężczyzna czuje potrzebę wyrażania pewnych spraw
nie po Tobie płaczą
co daje oparcie
gorąc oblizuje miasto swoim jęzorem
strasznie tego nie chcę!
bierzcie i mocujcie się z tym sami
pocieszenie braku przypadku
robiły rzeczy niezniszczalne
Agnješka Klos pisaće svoju pesničku zbirku inspirisani njenom neponovljivom ličnošću.
ten właśnie głos, ten właśnie rytm, choćby mamrotał
Zamurowali nasz pustostan
krwotok z przełyku
Dlaczego nie jedziesz nad morze?
Miałem imię, nie mam imienia.
dosięgnie was słuszna nienawiść sprawiedliwych
urodziła się matka
bóstwo działa wszędzie
Widzimy się w korytarzach.
Jutro Premiera!
Niebawem premiera!
nie dostrzega się swojej potęgi, będąc w jej środku
Z „Kociej wiary”
Półnagi mężczyzna majstruje