czarne mocne linie
Kategoria: Pismo
dzieła zebrane przez jakiegoś typa w golfie
stado mew zamyka horyzont
też chciałaby tak odejść
snajperską cierpliwością
na niebiańską łąkę
Patrzymy uważnie na siebie.
mam prawo cię oskarżać
Zawsze staję po stronie kobiet.
jedna po drugiej
robotnicy z budowy
zostanę strawą
sytość rozcieńczona
klekot kości stworzy system filozoficzny?
Ktoś nie przeczyta moich tekstów, to przeczyta inne.
w wibrujących dłoniach
czyli całkiem neutralnie
Kłos okazuje się mniej surową sędziną
Nauka nie istnieje!
to dopiero szczęście
I będę miał złote liście we włosach.
pozornie tylko czarny
oczekuję od ciebie
jakbyśmy nie mogli załatwić tego inaczej
nawet gdybym przestał pisać
Tyle się dorobiłem przez te lata.
Muszę iść do kościoła
a tak chciałam na łeb na szyję
Nie wiem.
sumy były zerem
stanie nad studnią
tym śladem chodzi szum
przybyła kolejna poprzeczka
wszędzie tylko rozdroża
moje ciało mówi mi, że więcej nie mogę
recytuj moje pieśni
opuszczam cenę codziennie
To mniej więcej wszystko
to nie tak, jak myślisz
zechce mnie rozdeptać
Taki jest układ relacji
ciebie to nie dotyczy
Zaczekam tutaj na twoje kroki.
przy pomocy szczypiec
jako chwilowe my czy wy
Jezus był szalony
Zgłodniałym wróbelkiem
ból tych wszystkich wypowiadanych zdań
z zaciśniętą grdyką
odpowiednie zdjęcia
moje kulawe modlitwy
zobaczyć ojca
Miasto stało i stoi.
nie chciałem „konkurować” z mistrzem kryminału
tylko nimi
choćby ich była chmara
i zaraz się zacznie lato bez wiosny
nie ma powrotu
kolor uczepił się rantu rynny
Wiekuiste zmarnienie
i jeszcze wciągnąć świat
Why did you create whores?
Kiedy zakonnica opuszcza klasztor
po co do tego udziec
codziennie piszemy więcej
sap ziemio w szalu z wat i perkalu
z bogatego scenariusza dyrektorów
tutaj się wykonuje ruchy wahadłowe
wyprzedza żałobny kondukt
Pamiętam te trudne rozmowy przy wannie.
bez głów, rąk i oczu
Po jej korytarzach błąkamy się do dziś.
zaczynać się od środka
tamtej dusznej nocy
To już.
człowiek nigdy nie odnajdzie drogi do domu
do źródła.
nawet drzewa twardnieją
brakuje mi czegoś wewnątrz
Bóg się rodzi.
obnaż swoje kości
z kroplą zaschniętej krwi
chwiejnie i pewnie, stanęłam na własnych nogach.
A Ty jak się uwijasz wokół swojego światła
Nikt nas nie uczył siostrzeństwa.
domek dobry
uniknąć pułapek
Warsztaty były dla mnie najlepszą możliwą półkolonią dla dorosłych.
I nie jestem w tym sam.
Z początku nic nie było takie, jak się spodziewałam.
jest prawdziwy i można Go na serio dotknąć
to jest dziękczynienie – to nie jest ocena i tak to czytaj Tato i Mamo
W poniedziałek urodziny Janusza Stycznia
Przecież się da!
Komu polać?
