
Święta szałwia w klatce systemowej kontra techno-paranoja
Ewa Rojek
miliarderów śpiących w skarpetkach

miliarderów śpiących w skarpetkach

Zdać się na niepowiązany bieg zdarzeń

Skazana na wieczną drogę

przewija się „Star Guitar” Chemichalsów

szumi bluzg kropel

trzy dni w jamie

ciągle za mało

Reszta jest poza kadrem

Nagle łapie ją znużenie.

To Ty jesteś Artystą!

zlikwidowałam twój warzywniak

nie powtarzajcie mi się

wielopiętrowe łaknienie władzy

dotykają ustami nabrzmiałych smartfonów

Studiował moje piegi