co może i miało sens
Kategoria: Poezja
kaligrafie, asemic writing
patrzymy na to samo niebo
sposób myślenia jest w bystrym przyspieszeniu
w sylwetkach mijanych chłopców
wszyscy chcą mieć psa
nikt nie chciał sypać solą
zalśni na kulistym kształcie
do której nie trafi żadna drabina
w najbardziej niezdrowy możliwy sposób
idzie w swoim poncho
Pasy, jakie pasy?
zakrzywione okoliczności budzą respekt
dzień to duże puzzle
pasza dla ludności cywilnej
dróg, którymi chadzałem, nie ma już na mapach.
niespodziewanie i trwa cud,
pan ze złotym wąsem
trzeba tylko
przegryźć sznurek
przynajmniej stać w dobrą stronę
końca jeszcze nie ma
jak ludzie zapatrzeni w siebie
Co z rzeczami po zmarłych.
Nie wibrują, nie masują języka.
złamane sanki
nie zabija się szczęścia
Huśta się lekko
po pionach
ja to muszę powiedzieć
Bóg zaczeka.
Moja dłoń nie żyje.
z którym liczą się młodzi
Będziesz płakać, aż usłyszysz prawdę.
znajdziesz cudzy ząb
widzę twoje kolana
opuśćcie tę instrukcję
tak się dzieje już za dnia
zanim się obudzisz
Szykowałam się na chrzciny
z wiary wyzute i w dodatku święte
Nie żyję bez dzieci
Przy osiedlowym śmietniku.
by utopić burzę
jeśli nie chcecie dziedziczyć
wyobrażam sobie mój krzyk
przed nim nikogo
sprejem na warszawskich murach
klapki spadają z balkonu
Cokolwiek powiem
jedno wolne miejsce
Zabić można tylko lokomotywą.
Musiałeś być nastolatkiem
Wszystkie choroby są w remisji
mylimy niepoliczalne z niewyczerpywalnym
oboje mieliśmy zły gust
chłopcy całujący inne
a zaczynał jako zwykła pięść
Żadnych myśli o pasiastych żyrafach
Nie wrócisz na plac zabaw
Zupełnie jak ludzie.
I nie uciekam
puścić wolno lub dobić
włożyła sukienkę
Wciąż płaczemy
myślenia doda
W środku każdej odpowiedzi.
państwa w doniczkach
podróż trwa
tymczasem wagony myśli
marszczy szyderczo powieki
w dorosłej skórze
niesamowite szelki
zbyt wiele lekcji jest do odrobienia
Pieszczę bez ceregieli
że nie będzie nas dwoje
podchodzi trzech asystentów
Czy to jeszcze nasza baśń?
i ponoszę tego konsekwencje
byłoby mi lżej ale nie jest
Biografia większa od życia
biję się z myślami taktycznie
wąż zdechł
walcząc o prawo do ruchomości
pianino z plastiku
świeże mięso za tipsami
wybacz że to muszę krzyknąć
ściana lasu
w skowyczącym ogniu
nie chcąc nic w zamian
Nie wiem, zobaczę jeszcze.
Memy zmieniły losy wojny.
losu skosztować
ostra nuta
trzy siły
nie zgubić się w drodze do domu
na własne oczy
przewlekłość dni
na krzywej postępu
